Inwazja małego chrząszcza ulowego

Wysiłki pszczelarzy i służby weterynaryjnej na polu zwalczania i profilaktyki chorób pszczół nie zawsze kończą się sukcesem. Wskazuje na to pojawienie się w latach osiemdziesiątych XX w. inwazji Varroa destructor w Europie, stale rozszerzający się zasięg pasożytowania Tropilaelaps clareae na kraje poza Azją, występowanie coraz to nowych ognisk paraliżu pszczół.

Wiele przyczyn tłumaczy to zjawisko. Do najważniejszych należy postępująca globalizacja gospodarki, która objęła również pszczelnictwo. Niekontrolowany import matek i pakietów pszczół z odległych krajów, zakup pierzgi i miodu z terenów, gdzie występują choroby czerwiu i pszczół, stanowią zagrożenie dla pszczelnictwa.

Nową chorobą gwałtownie pustoszącą od kilku lat pasieki w USA i przynoszącą duże straty ekonomiczne jest inwazja małego chrząszcza ulowego (Aethina tumida Murray). Istnieją przy tym uzasadnione obawy, że może on zaatakować pszczołę miodną w Europie, podobnie jak to mu się udało na półkuli zachodniej.

Historia inwazji pasożyta

Do 1998 r., to jest do chwili zaatakowania pasiek w USA przez tego paso żyta czerwiu, szkodnika miodu i wosku, istniały skąpe informacje o biologii małego chrząszcza ulowego i sposobach jego szkodliwego działania w rodzinie pszczelej.

Występowanie pasożyta ograniczało się bowiem do kilku państw Afryki Południowej (transsaharyjskiej). Nie powodował on tam dużych strat ekonomicznych i masowego ginięcia całych rodzin, ponieważ na tych terenach hodowana jest pszczoła miodna Wyżyny Afrykańskiej (A. mellifera scutellata) i pszczoła południowoafrykańska (A. mellifera capensis). Rasy te cechują się wybitną zdolnością oczyszczania gniazda i likwidacji pasożyta.

W Afryce Południowej chorują z reguły małe, osłabione rodziny. Rzadko obserwuje się silną inwazję w rodzinach silnych, dobrze utrzymanych. Krańcowo różna sytuacja panuje w USA. Po pierwsze, w pasiekach dominują pszczoły rasy włoskiej (A. mellifera ligustica) i kraińskiej (A. mellifera carnica), które cechuje słaba zdolność przeciwstawiania się inwazji pasożyta.

alt

Po drugie, wydaje się, że warunki klimatyczne wpływają korzystnie na rozwój inwazji, a wędrówki rodzin na pożytki przyczyniły się do szybkiego rozprzestrzeniania się choroby. Należy pamiętać, że podobne uwarunkowania klimatyczne istnieją w wielu krajach Europy, zwłaszcza na południu; bardzo podobne są również warunki glebowe.

Sposób, w jaki pasożyt przedostał się z Afryki do USA, nie został ustalony. Z informacji ustnych, jakie uzyskałem w 2001 r. na Kongresie Apimondia w Durban (Republika Południowej Afryki), nie można wykluczyć zawleczenia choroby z matkami lub z importowanymi owocami z Afryki.

W USA inwazja małego chrząszcza ulowego została wykryta u pszczoły miodnej na Florydzie w maju 1998 r. i tylko w tym roku spowodowała wyginięcie 25 tys. rodzin. W lipcu tego samego roku stwierdzono ją w pasiekach w Georgii i Południowej Karolinie, w następnym roku w Pensylwanii, Ohio, Minnesocie, Wisconsin i Michigan.

Corocznie około 100 tys. rodzin z Florydy wędruje do 20 stanów USA, przy czym niektóre pochodzą z terenów, gdzie już wystąpiła inwazja, co przyczynia się do szybkiego rozprzestrzeniania się choroby na pasieki w ponad 20 stanach USA.

Biologia pasożyta

Dojrzałe chrząszcze o wydłużonym, spłaszczonym ciele długości 1/3 ciała pszczoły robotnicy, czarno zabarwionym, mają trzy pary nóg i maczugowato zakończone czułki. Żerują w ulu i w pomieszczeniach, w których są przechowywane plastry.

Długość życia samicy wynosi około 6 miesięcy. Pasożyt przechodzi przeobrażenie zupełne, to znaczy występuje w jego rozwoju stadium jajeczka, larwy, poczwarki i owada doskonałego. Dwa pierwsze stadia odbywają się w ulu, natomiast przepoczwarzenie i wygryzienie się z poczwarki dorosłego chrząszcza – w ziemi.

Z ziemi wychodzą samce i samice. Samica składa kilkadziesiąt perłowo białych jaj o wydłużonym kształcie (1,4 x 0,26 mm), w postaci nieregularnej masy, na plastrach, we wszelkiego rodzaju szparach i zagłębieniach w ulu.

alt

Po 2–4 dniach wygryza się z jajeczka larwa długości 10–12 mm, koloru kremowego, która podobnie jak dorosłe chrząszcze żywi się jajami i czerwiem pszczoły, pyłkiem, miodem i woskiem.

Dorosłe chrząszcze żywią się też jajami i larwami innych chrząszczy. Świeżo wygryzione z jaj larwy mają duże głowy, wyraźnie pofałdowane ciało z rzędem drobnych szczecinek po stronie grzbietowej oraz trzy pary dobrze wykształconych odnóży przednich usytuowanych tuż za głową. Z łatwością można je odróżnić od larw motylicy woskowej, które mają dodatkowo liczne szczątkowe odnóża rozmieszczone wzdłuż całej długości ciała.

Po 7–21 dniach larwy wypełzają z ula w kierunku światła przez wylotek, spadają z deseczki wylotowej lub pełzają po przedniej ścianie ula, zagrzebują się w ziemi i tam przechodzą stadium poczwarki. Trwa ono od 50 do 60 dni, zazwyczaj 3–4 tygodnie. Wygryzione z poczwarek młode chrząszcze są w ciągu pierwszych dwu dni bardzo ruchliwe, chętnie latają nawet w promieniu 25 km. Kierując się zapachem rodziny, przedostają się do ula. Według niektórych danych pasożyt może odbyć cały cykl rozwojowy na psujących się owocach, np. truskawkach. Przypuszcza się też, że jego żywicielem mogą być trzmiele.

Objawy inwazji

Pszczoła miodna nie dysponuje mechanizmami obrony przed małym chrząszczem ulowym. Nie ma on też naturalnych wrogów i dlatego tak szybko może się szerzyć jego inwazja. Atakuje nie tylko rodziny osłabione, ale także silne, często powodując ginięcie całych rodzin.

Wystarczy, że kilka samic przedostanie się do ula, żeby wyprodukowane przez nie larwy masowo niszczyły czerw. Larwy, drążąc tunele w plastrze, niepokoją i niszczą czerw, a odsklepiając zapasy miodu w plastrach, powodują jego wyciekanie. Uszkadzają przy tym nowo wybudowane plastry tak, że nie nadają się już one ani do wychowu czerwiu, ani do magazynowania miodu i pyłku.

Odchody pasożyta przedostające się do miodu powodują jego fermentację i wyciekanie z komórek plastra. Pszczoły nie jedzą miodu zanieczyszczonego odchodami paso- żyta. W niepokojonej przez pasożyta rodzinie ustaje czerwienie matki, pszczoły nie chcą zasiedlać uszkodzonych plastrów, często opuszczają ul.

alt

Zarażone rodziny są bardziej podatne na choroby bakteryjne, wirusowe, warrozę, inwazję motylicy woskowej. W zarażonych pasiekach sfermentowany miód wydziela zapach gnijących pomarańczy. Ten charakterystyczny zapach jest pierwszym sygnałem świadczącym o obecności larw małego chrząszcza ulowego.

Same larwy pasożyta również wydzielają nieprzyjemny zapach, który działa odstraszająco na pszczoły. W silnie porażonych rodzinach larwy chrząszcza w ogromnych ilościach pełzają po dennicy ula, wydostają się przez wylotek na deseczkę wylotową, by stąd przedostać się do gleby i tam zakończyć cykl rozwojowy.

Ze względu na fakt, że pasożyt odbywa część cyklu rozwojowego w ziemi, w mniejszym stopniu na inwazję są narażone pasieki wędrujące. W nich też nasilenie inwazji jest z reguły mniejsze aniżeli w pasiekach stacjonarnych. Pasożyt ginie w zimie poza rodziną pszczelą i w nieogrzewanych pomieszczeniach.

Zwalczanie inwazji

Wczesne wykrycie choroby decyduje o powodzeniu postępowania leczniczego. W tym celu należy dokładnie oglądać dennicę i plastry celem stwierdzenia obecności dorosłych postaci pasożyta. Chrząszcze reagują na światło szybką ucieczką – rozbiegają się, szukając zaciemnionych miejsc.

Przy masowej inwazji duża liczba chrząszczy i ich larw znajduje się na plastrach i na dennicy ula. Fermentujący miód wydziela zapach gnijących pomarańczy. W diagnostyce jest zalecane badanie osypu z dennicy. W tym celu wstawia się do ula paski nasycone kumafosem i stosuje się wkładkę dennicową. W Afryce nie stosuje się specyficznych metod zwalczania inwazji pasożyta.

Przestrzeganie zasad higieny w ulu i w pasiece, trzymanie silnych rodzin pozwala obniżyć nasilenie inwazji do minimum. W USA tylko postępowanie kompleksowe przynosi efekty. Obejmuje ono: wzmocnienie siły rodziny i zapewnienie higieny w ulu, stosowanie środków chemicznych oraz niszczenie w glebie larw wnikających w celu przepoczwarczenia, poczwarek i dorosłych chrząszczy.

Postępowanie kompleksowe nie likwiduje jednak całkowicie inwazji, a jedynie zmniejsza jej nasilenie, tak by nie powodowała dużych strat ekonomicznych. Stosowane zabiegi są pracochłonne i kosztowne, przez co wzrastają koszty produkcji miodu i pyłku.

Zalecany w USA kumafos (Check Mite+ Strips) niszczy pasożyty w ulu. Paski nasycone kumafosem wstawia się do ula co najmniej na 14 dni. Leczenie nie może być przeprowadzane, gdy w ulu są zapasy miodu, mimo że wtedy nasilenie inwazji w rodzinie jest maksymalne. Do odkażania gleby są stosowane preparaty zawierające permetrynę (Gard Star – 40% permetryny).

Roztworem 0,05% permetryny spryskuje  się teren, na którym jest usytuowany ul, oraz obszar w promieniu około 30 cm od ula. Ostatnio stwierdzono, że robotnice mogą wynosić larwy A. tumida na odległość nawet 4 m od ula. Dlatego też teren wokół uli o promieniu co najmniej 4 m powinien być odkażany. Ponieważ paso żyt powoduje duże szkody podczas przechowywania plastrów z miodem i woszczyny, należy przestrzegać zasad higieny w pomieszczeniach służących do ich przechowywania i odymić plastry preparatem niszczącym pasożyta przed ich składowaniem.

Działanie temperatury poniżej –12 °C przez 24 godziny niszczy wszystkie stadia rozwojowe pasożyta. Dlatego też stosuje się oziębianie magazynów z plastrami oraz pustych uli w zimie celem likwidacji pasożyta. Na terenach, na których choroba pojawiła się po raz pierwszy, obowiązuje nakaz spalenia lub wymrożenia całych rodzin. Sprzęt, po włożeniu do plastykowych worków, odkaża się p-dichlorobenzenem w temp. 28–30 °C.

Jednakże takie postępowanie nie niszczy jaj pasożyta. Niektórzy pszczelarze konstruują różnego rodzaju pułapki, które mają uniemożliwić wydostanie się larw pasożyta z ula, co powoduje przerwanie jego cyklu rozwojowego w glebie.

Zapobieganie

W zapobieganiu inwazji najważniejszą rolę odgrywa kontrola sanitarna wędrownych pasiek, importu matek, pakietów, pyłku z terenów, gdzie występuje pasożyt, zakaz osadzania rojów niewiadomego pochodzenia, zwłaszcza w tych pasiekach, które znajdują się w pobliżu terenów, gdzie występuje pasożyt. Pasieki wędrowne, które przebywały na terenach występowania małego chrząszcza ulowego, przed powrotem muszą być leczone z użyciem kumafosu. 


[...] - część treści ukryta, w całości dostępna tylko dla zalogowanych e-Prenumeratorów

Zdzisław Gliński



Brak w bazie


Czasopismo dla pszczelarzy z pasją - Pasieka
Zamów czasopismo
"Pasieka" do domu

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Co w trawie piszczy...

Nabór na Kwalifikacyjne Kursy Zawodowe dla Dorosły...
Nabór na Kwalifikacyjne Kursy Zawodowe dla Dorosłych

Zespół Szkół im. Leokadii Bergerowej w Płocku ogłasza nabór na Kwalifikacyjne Kursy Zawodowe dla Dorosłych dające uprawnienia do prowadzenia gospodarstwa rolniczego i pszczelarskiego 1. RL [ ... ]

Czytaj więcej »
Pasieka poleca film „Łowcy miodu”
Pasieka poleca film „Łowcy miodu”

Pasieka poleca film „Łowcy miodu” „Łowcy miodu”
Scenariusz i reż. Krystian Matysek
Muzyka: Rafał Rozmus
Montaż: Jarosław Barzan
Produkcja: Dorota Roszkowska (Arkana)
W kinach od  [ ... ]

Czytaj więcej »
Konkurs foto
Konkurs foto

Konkurs foto Z obiektywem w pasiece 2016 Pasieka zaprasza fotografików amatorów i profesjonalistów do udziału w konkursie fotograficznym Kategorie tematyczne Pasieki towarowe ( [ ... ]

Czytaj więcej »
Inne artykuły »