Odszedł pszczelarz, który mierzył wysoko
Sir Edmund Hillary 1919-2008

11 stycznia 2008 roku świat stracił niezwykłego człowieka – Edmunda Hillarego. Zdobywca Mount Everestu zmarł na atak serca w Auckland w wieku 88 lat.

W młodości był skromnym pszczelarzem i z powodu sezonowości prac pszczelarskich, w porze zimowej – początkowo z ojcem – wędrował po górach w rodzinnej Nowej Zelandii.

Z czasem zimowe wyprawy w góry były coraz dłuższe. Najpierw wyruszał w Alpy, potem w Himalaje. W związku z tym nabrał dużego doświadczenia w zimowej alpinistyce. Podczas II wojny światowej był nawigatorem wodnopłatowca Nowozelandzkich Sił Powietrznych i podczas działań wojennych został ciężko poparzony i po wyzdrowieniu odesłany do domu.

Po wojnie wrócił do kraju i razem z bratem nadal zajmował się pszczelarstwem. W wolnym czasie od prac pasiecznych chodził w góry, dlatego kierownik brytyjskiej wyprawy na Mont Everest – pułkownik John Hunt zaproponował mu, aby pomagał Brytyjczykom w wyprawie na najwyższy szczyt świata. Zatem, podczas wspinaczki na Mont Everest przyszły par Anglii nie był przewidziany do składu zespołu, który miałby przeprowadzić ostateczny atak na górę.

W porównaniu do obecnych czasów, uczestnicy wyprawy posiadali bardzo prymitywne wyposażenie: ciężkie butle tlenowe i odzież ochronną, która przepuszczała silne, mroźne wiatry. Jednak himalaiści zdecydowali się na podjęcie próby zdobycia Mont Everestu. Dlaczego? Już w 1922 roku odpowiedział na to pytanie brytyjski podróżnik George Mallory: – Należy go zdobyć dlatego, że jest!

Okazało się jednak, że na ostatnim etapie wspinaczki na szczyt, najwięcej sił zachował Edmund Hillary i Szerp przewodnik – Tenzing Norgay. 29 maja 1953 roku o godzinie 1130 obaj stanęli na szczycie. Edmund Hillary był do tego stopnia skromnym człowiekiem, że po wykonaniu zdjęć Tenzingowi Norgay, nie pozwolił sobie wykonać żadnej fotografii na szczycie najwyższej góry świata. Po zejściu do obozu żartobliwie oświadczył: Załatwiliśmy skurczybyka. Dzięki relacji na żywo w BBC słowa te usłyszał cały świat.

W drodze powrotnej z wyprawy, specjalny posłaniec wręczył mu oficjalny list, w którym został poinformowany, że Elżbieta II (objęła tron 4 dni po zdobyciu najwyższej góry świata) nadała mu tytuł lordowski. Edmund Hillary zafrasował się. Nie wypada, aby par Anglii pracował przy pszczołach w brudnym kombinezonie, a na nowy nie miał pieniędzy.

Jeszcze kilka lat pracował na swe utrzymanie w pasiece, ale rozgłos, jaki osiągnął zdobyciem Mont Everestu, zaczął przynosić mu pieniądze, głównie z reklam. Osiągając niezależność finansową poświęcił resztę życia wyprawom i pomocy ludowi, który rozumiał jak nikt inny i który stał się jego wielką miłością.

Brał udział w udanych wyprawach na obydwa bieguny i zdobył jeszcze 10 szczytów w Himalajach. Ponadto zorganizował wyprawę w górę Gangesu odkrywając jego źródła w Himalajach. Chyba jako jeden z pierwszych wielkich ludzi stał się orędownikiem globalnej ochrony środowiska. Jednak  najważniejsze prace wykonał na rzecz zabezpieczenia życia Szerpów i rozwoju ich kraju. Rokrocznie przekazywał 250 tysięcy dolarów do Nepalu. Założył specjalną fundację, która za zgromadzone fundusze budowała w tym kraju szpitale, szkoły wszystkich szczebli z uniwersytetami włącznie i infrastrukturę komunikacyjną w okolicy Mont Everestu.

Miłość Hillarego do Nepalu jego żona Louise Rose Hillary i najmłodsza córka, szesnastoletnia Belinda przepłaciły życiem. w 1975 roku samolot, którym leciały z Katmandu (stolica Nepalu) do Phaphlu na uroczystość otwarcia szpitala rozbił się.

Po tej tragedii Edmunda Hillarego dręczyły wyrzuty sumienia. Popadł w alkoholizm i stracił kontakt z dwojgiem starszych dzieci. Nieco wcześniej, podczas lotu na Antarktydę, zginął jego przyjaciel, Peter Mulgrew, z którym odbył dziesiątki niebezpiecznych wypraw. Rozpacz wielkiego Eda (tak nazywali Go przyjaciele) była przeogromna. Wydawało się, że już się nie podniesie.

W końcu przezwyciężył słabość wrócił do pracy. W 1989 roku ożenił się ponownie z June Mulgrew, wdową po swoim przyjacielu. Napisał dziesiątki książek poświęconych swoim wyprawom. Podczas 55 lat przyjaźni z Szerpami, ponad 300 razy odwiedził Nepal. Ogromną radość sprawił mu syn Peter, który z synem Tenziga Norgay’a, zadzwonił do ojca ze szczytu Mont Everestu (2003) i powiedział: Zgadnij gdzie jestem?

W czerwcu 2004 roku odwiedził Polskę i podczas tej wizyty został odznaczony przez Prezydenta RP Krzyżem Komandorskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej. Sir Edmund Hillary przez wielu ludzi na całym globie był nazywany „królem świata” natomiast z powodu bardzo wysokiego wzrostu Szerpowie nazwali Go „burra sahib” (wielki człowiek).

Sir Edmund Hillary był bardzo szanowany w rodzinnej Nowej Zelandii. Był jedynym podróżnikiem, którego wizerunek już za życia uwieczniono na pięciodolarowym banknocie nowozelandzkim. Był pierwszym i dotąd jedynym obcokrajowcem, któremu rząd nepalski nadał honorowe obywatelstwo swojego kraju. Jego imię nadawano ulicom, szkołom, szpitalom. Również jeszcze za życia postawiono mu pomnik w Mont Cook w Nowej Zelandii.Odszedł niezwykły człowiek, skromny pszczelarz, który potrafił zrealizować swoje marzenia o podróżach i w znacznej mierze napisał bogaty rozdział współczesnej historii świata.

Opracował:
Dr inż. Maciej Winiarski


Artykuł "Odszedł pszczelarz, który mierzył wysoko - Sir Edmund Hillary" ukazał się w "Pasiece" nr 1/2008, str. 4. Nie powiązano z nim innych publikacji.


Czasopismo dla pszczelarzy z pasją - Pasieka
Zamów czasopismo
"Pasieka" do domu

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Co w trawie piszczy...

Kalendarz biodynamiczny 2018
Kalendarz biodynamiczny 2018

Kalendarz biodynamiczny 2018 Dzięki uprzejmości Koła Pszczelarzy we Wronkach, RZP Wlkp. Płn w Chodzieży prezentujemy Państwu pszczelarski kalendarz biodynamiczny, który zawiera wskazówki kied [ ... ]

Czytaj więcej »
Nabór na Kwalifikacyjne Kursy Zawodowe dla Dorosły...
Nabór na Kwalifikacyjne Kursy Zawodowe dla Dorosłych

Zespół Szkół im. Leokadii Bergerowej w Płocku ogłasza nabór na Kwalifikacyjne Kursy Zawodowe dla Dorosłych dające uprawnienia do prowadzenia gospodarstwa rolniczego i pszczelarskiego 1. RL [ ... ]

Czytaj więcej »
Pasieka poleca film „Łowcy miodu”
Pasieka poleca film „Łowcy miodu”

Pasieka poleca film „Łowcy miodu” „Łowcy miodu”
Scenariusz i reż. Krystian Matysek
Muzyka: Rafał Rozmus
Montaż: Jarosław Barzan
Produkcja: Dorota Roszkowska (Arkana)
W kinach od  [ ... ]

Czytaj więcej »
Inne artykuły »