Przedwiośnie ważniejsze niż lato

Wiosna może zawitać do naszych pasiek w różnym terminie. Często jest to połowa marca, choć czasem przychodzi wcześniej. Pamiętamy rok 2007, gdy już w połowie stycznia był pierwszy oblot. Za to sześć lat później, w roku 2013 po jednodniowym ociepleniu na początku marca, wróciła zima z mrozem i kopnym śniegiem, by odpuścić dopiero w połowie kwietnia.

Długowieczne pszczoły

Intensywny rozwój rodzin rozpoczyna się, gdy zrobi się ciepło. Dlatego ważna jest kondycja i wiek zimujących pszczół, muszą one bowiem żyć tak długo, aż pojawią się ich następczynie. Może to być dopiero połowa maja, jak to było w przypadku wspomnianego 2013 roku.

Wtedy pierwsze jajeczka pojawiły się około 20 kwietnia, więc młode pszczółki zaczynały się wygryzać się po 10 maja. Ale dla silnych rodzin nie było to przeszkodą i szybko nadrobiły zaległości spowodowane długą zimą.

bazie
fot.© Renata Łacek

Pobudce pszczół towarzyszy rozwój pszczelarskich roślin. Pierwsze kwitną leszczyny dostarczające pyłku, który jednak rzadko jest wykorzystany przez pszczoły. Leszczyna zakwita po dwóch – trzech ciepłych dniach, po których może przychodzi ochłodzenie.

Tak było w roku 2007, gdy w środkowej Polsce leszczyny zakwitły w połowie stycznia, potem wróciła lekka zima z temperaturami około zera stopni, a wiosna zaczęła się od połowy marca. Pszczoły wtedy pyłku z leszczyny nie zbiorą, ale będą się rozwijać, gdyż zapasy zimowe muszą się składać nie tylko z pokarmu cukrowego, ale i z pierzgi. Silna rodzina powinna mieć na jesieni dwa plastry pełne pierzgi, która będzie niezbędnym pożywieniem dla pojawiającego się na przedwiośniu czerwiu.

Podbiał

Wraz ze wzrostem temperatury zakwitają kolejne rośliny pożytkowe. Pierwszego liczącego się wziątku dostarcza podbiał pospolity. Ten chwast będący wieloletnią rośliną zielną (byliną) porasta nieużytki oraz tereny ruderalne i wytwarza najpierw pędy kwiatowe, a dopiero po przekwitnięciu liście.

Przy dobrej pogodzie pszczoły zgromadzą z podbiału zapas pyłku na tyle istotny, by w rodzinach nie brakło pożywienia białkowego aż do zakwitnięcia kolejnych roślin: wierzb, klonów, moreli i dzikich śliw, porzeczek, a także brzóz i topoli.

Podbiał ma istotną dla pszczelarza właściwość: otóż zaobserwowano, że kolejne rośliny zakwitają każdego roku w tej samej odległości czasowej po podbiale. I tak najbardziej pospolite wierzby białe i kruche zakwitają 20 dni po podbiale, mniszek lekarski 25 dni, maliny i akacje (robinie) 55 dni, lipy drobnolistne 80-90 dni, wrzosy 130 dni po podbiale.

Pierwszy oblot

Pierwszego ciepłego dnia, gdy temperatura przed południem wzrośnie powyżej 8°C, pszczoły dokonują pierwszego oblotu. Zdrowe pszczoły nigdy nie oddają kału w ulu, lecz na zewnątrz, w czasie lotu. Po dynamice pierwszego oblotu możemy określić kondycją przezimowanych rodzin, warto więc w ten dzień być w pasiece.

Silna rodzina oblatuje się dynamicznie i jeśli wiosenna temperatura utrzymuje się dłużej, pszczoły zaczynają usuwać z ula zimowy osyp oraz zgryziony podczas zimowli woskowy zasklep. Pszczoły z rodzin głodnych wylatują sporadycznie i warto natychmiast do nich zajrzeć. Jeśli rzeczywiście pokarmu brakuje, trzeba taką rodzinę ratować.

[...] - część treści ukryta, w całości dostępna tylko dla zalogowanych e-Prenumeratorów

Warroza wiosną…

Jeśli nie będzie radykalnego powrotu zimy, po pierwszym oblocie matki zaczynają intensywnie czerwić i silna rodzina potrafi utrzymać w gnieździe temperaturę pozwalającą na wychów potomstwa, mimo nawracających chłodów i nocnych przymrozków.

[...] - część treści ukryta, w całości dostępna tylko dla zalogowanych e-Prenumeratorów

…i jesienią

W efekcie w sierpniu pasożytów będzie 10 razy więcej, niż było ich na przedwiośniu. Czerwienie matki jest najbardziej intensywne wiosną i na początku lata, a później się zmniejsza. W sierpniu w ulach znajduje się czerw, z którego wygryzą się pszczoły mające za zadanie przeżyć zimę.

Na tym czerwiu pasożytować będą wszystkie roztocza, które mnożyły się przez kilka ostatnich miesięcy. Jeśli na początku sezonu pasożytów było dużo, to przed jego zakończeniem na każdej pszczelej poczwarce mogą być dwie lub nawet trzy samice Varroa.

Mizerna będzie kondycja pszczół wychowanych w tak skrajnych warunkach, a przecież ich zadaniem jest przeżycie całej zimy! Osłabienie wynikłe z żerowania pasożytów, a także porażenie czerwiu chorobami wirusowymi, skutkować będzie skróceniem życia tak wychowanych pszczół.

Przeżyją jeden, góra dwa miesiące zamiast oczekiwanych ośmiu, jako że pszczółki zimowego pokolenia powinny umrzeć ze starości w kwietniu i na początku maja, po wychowaniu swoich wiosennych następczyń.

warroza
fot.© Milan Motyka

Gdzie się podziały pszczoły?

Efektem intensywnego porażenia czerwiu przez pasożyty w końcu lata jest gwałtowne słabnięcie rodzin w okresie jesiennym. Młode pszczoły giną, gdyż są słabe i krótkowieczne, do tego atakują je wirusy.

Czasem pszczoły z takiej rodziny mogą zniknąć już w trakcie uzupełniania zimowych zapasów, w sierpniu. Pszczelarz doszukuje się różnych przyczyn gwałtownego „wypszczelenia się” pasieki i najczęściej dochodzi do wniosku, że winien jest niewłaściwej jakości pokarm.

Utwierdza go w takim przekonaniu duża skuteczność jesiennego zabiegu przeciwko warrozie. Po wrześniowym zabiegu leczniczym znajduje na dnie ula ogromną liczbę martwych roztoczy, idącą w setki, a nawet tysiące.

Pszczoły jednak giną, jeśli nie jesienią, to na przedwiośniu, czego przyczyną jest ich mizerna kondycja i wirusy, będące następstwem pasożytowania roztoczy. A roztocza te pochodzą od pasożytów pozostawionych przez nas przy życiu w marcu.

Dlatego tak ważne jest zastosowanie skutecznych środków farmakologicznych właśnie na przedwiośniu, gdy nie ma jeszcze czerwiu zasklepionego.

Najważniejsza praca w marcu

Skuteczne zwalczenie warrozy to najważniejsza praca pszczelarska na przełomie zimy i wiosny. Pominięcie tego zabiegu będzie skutkować tragicznymi konsekwencjami zdrowotnymi już po kilku miesiącach.

[...] - część treści ukryta, w całości dostępna tylko dla zalogowanych e-Prenumeratorów

Wiosenne leczenie

Wiosenny zabieg zwalczania warrozy należy przeprowadzić jak najwcześniej, gdy w ulach nie ma jeszcze czerwiu zasklepionego. Na ogół jest to pierwszy ciepły dzień marca. Nie należy zwlekać, gdyż czerwienie matek może się rozwinąć, a po zasklepieniu larw zabieg będzie już nieskuteczny.

Po chwilowym ociepleniu znów wrócą chłody i pszczoły zmniejszą swoją ruchliwość. Dlatego leki w formie pasków mogą mieć ograniczone działanie, bo substancja lecznicza nie będzie rozprowadzana po całym gnieździe.

[...] - część treści ukryta, w całości dostępna tylko dla zalogowanych e-Prenumeratorów

Miód bez leków

Ponieważ zabiegi zwalczania warrozy wykonujemy na przedwiośniu, substancje lecznicze nie powinny dostać się do miodu. Pierwszy miód pszczoły zaczną gromadzić nie wcześniej niż za miesiąc lub jeszcze później. Środki roztoczobójcze zastosowane w formie odymiania działają jednorazowo, w momencie ich aplikacji i po chwili są z ula usuwane z wentylowanym powietrzem.

Jeżeli dostałyby się do obecnego w gnieździe nie zasklepionego zapasu, zostaną spożyte wraz z nim przez pszczoły. Natomiast do poszytych zapasów na pewno nie przenikną przez warstwę wosku. Nie wolno zresztą odwirowywać i oferować do sprzedaży nie zjedzonych zapasów zimowych, gdyż nie jest to miód.

Najbardziej popularny w Polsce środek na warrozę, Apiwarol, posiada karencję 30 dni, nie dostanie się więc do miodu, gdyż ten będzie wirowany nie wcześniej niż na początku maja. Natomiast kwasy organiczne stosowane do zwalczania warrozy: szczawiowy, mrówkowy i mlekowy występują w sposób naturalny w produktach pszczelich. Przy właściwej aplikacji też nie dostaną się do produktów pszczelich.

Rezygnacja z wczesnowiosennego zabiegu leczniczego skutkować może dynamicznym rozwojem populacji warrozy. Niewyleczona rodzina może zginąć już za pół roku jesienią lub na przedwiośniu przyszłego roku.

Zapas jest zawsze potrzebny

Silna i właściwie zazimowana rodzina pszczela cały czas obsiada plastry, w których są jeszcze zapasy wystarczające zarówno do przeżycia trudnego okresu przedwiośnia, jak i do dynamicznego rozwoju. Nie należy zabierać plastrów z pokarmem, gdyż to właśnie teraz pszczoły potrzebują go najwięcej.

Gdy w gnieździe są plastry pełne zasklepionego pokarmu, ale nie obsiadane przez pszczoły, to znaczy, że popełniliśmy błąd w czasie przygotowań do zimy. Polegał on na pozostawieniu zbyt obszernego gniazda dla słabej rodziny. Jeśli teraz ten pozostający poza zasięgiem broniących się przed chłodem pszczół zapas zabierzemy, za kilka dni może im zabraknąć pożywienia i gdy będzie zimno, osypią się z głodu.

Często pszczelarze zmniejszają gniazda na przedwiośniu pragnąc tym sposobem ułatwić pszczołom utrzymanie potrzebnej temperatury. To zabieg ryzykowny, bowiem można niechcący usunąć z ula plastry z bezcennym pokarmem.

Wiosenny rozwój to rzecz naturalna

Marzec to miesiąc zimowy i bez względu na pogodę jest jeszcze za wcześnie na powiększanie gniazd, karmienie, dodawanie węzy i nadstawek. Gniazdo zimowe posiada wystarczającą kubaturę dla rozwijającej się intensywnie rodziny.

Pszczół w większej liczbie zacznie przybywać dopiero pod koniec tego miesiąca i będą one zastępować najbardziej spracowane pszczoły zimowe. W tym więc czasie ciasnota w ulu pszczołom nie grozi, a małe gniazdo pomoże utrzymać wysoką, korzystną dla szybkiego rozwoju temperaturę.

[...] - część treści ukryta, w całości dostępna tylko dla zalogowanych e-Prenumeratorów

Słabe się nie opłacą

Prawidłowo zazimowane rodziny nie powinny przez zimę osłabnąć. Jeśli do tego dochodzi, w pierwszej kolejności należy wyciągnąć wnioski co do przyczyn. Obecnie najczęściej pszczół ubywa na skutek porażenia przez warrozę.

Przyczyną może być też słaba kondycja zazimowanych pszczół, do czego doprowadził niedobór pokarmu w okresie lipiec-sierpień, wyczerpanie się pszczół na późnych pożytkach lub przy przerabianiu zimowych zapasów, a także słaba matka.

[...] - część treści ukryta, w całości dostępna tylko dla zalogowanych e-Prenumeratorów

Sławomir Trzybiński
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
tel. 501-432-752


Artykuł "Przedwiośnie ważniejsze niż lato" ukazał się w czasopiśmie "Pasieka" nr 2/2015, str. 6.


Czasopismo dla pszczelarzy z pasją - Pasieka
Zamów czasopismo
"Pasieka" do domu

Ocena użytkowników: 1 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Co w trawie piszczy...

Kalendarz biodynamiczny 2018
Kalendarz biodynamiczny 2018

Kalendarz biodynamiczny 2018 Dzięki uprzejmości Koła Pszczelarzy we Wronkach, RZP Wlkp. Płn w Chodzieży prezentujemy Państwu pszczelarski kalendarz biodynamiczny, który zawiera wskazówki kied [ ... ]

Czytaj więcej »
Po co komu etykiety, ulotki i opakowania zbiorcze?
Po co komu etykiety, ulotki i opakowania zbiorcze?

Po co komu etykiety, ulotki i opakowania zbiorcze?

Po co kolorowa nalepka i pudełko, po co ulotka lub broszura? Jak cię widzą, tak cię piszą i tak chętniej kupują. Ten sam miód, a [ ... ]

Czytaj więcej »
Nabór na Kwalifikacyjne Kursy Zawodowe dla Dorosłych
Nabór na Kwalifikacyjne Kursy Zawodowe dla Dorosłych

Zespół Szkół im. Leokadii Bergerowej w Płocku ogłasza nabór na Kwalifikacyjne Kursy Zawodowe dla Dorosłych dające uprawnienia do prowadzenia gospodarstwa rolniczego i pszczelarskiego 1. RL [ ... ]

Czytaj więcej »
Inne artykuły »