fbpx

NEWS:

To już jesień


Wrzesień to czas podsumowań sezonu, spotkań pszczelarzy, tych regionalnych i ogólnopolskich, dożynek miodowych i innych imprez. Więcej pracy mają tylko ci pszczelarze, którzy mimo wyjątkowo niesprzyjającej aury próbowali pozyskać miód z wrzosu lub spadzi. U nich przygotowanie rodzin do zimy przesunięte jest na miesiące jesienne. Natomiast „kwiatowych” pszczelarzy ogarnął błogi spokój, trochę dziwny po tak niezwyczajnym sezonie.



fot. © Janusz Pudełko
Warto więc, by nasze spotkania i dyskusje dotyczyły nie tylko „dyżurnych” tematów, rozbudzających zrozumiałe zresztą emocje wśród braci pszczelarskiej, tych „politycznych” i innych, stricte związkowych. Politycznych, czyli dotyczących nieporozumień związanych z tegorocznym cukrem, którego nie wszyscy się doczekali, niepewności z dofinansowaniem promocji produktów pszczelich na polskim rynku, refundacją zakupu materiału hodowlanego i leków oraz innych naszych bolączek. Dolegliwości, o których pszczoły nic nie wiedzą i które ich nie obchodzą, bowiem one mają inne od naszych problemy.

Kolejne nasze sprawy, to niezmiernie popularne peregrynacje ze sztandarami, udział reprezentacji pszczelarzy w imprezach regionalnych, państwowych i kościelnych, słowem ta działalność, która naszym zdaniem powinna zbliżać nas do reszty społeczeństwa, a najczęściej rozbudza tylko samozadowolenie biorących w niej udział pszczelarzy. Dlatego na spotkaniach warto porozmawiać też o pszczołach i pasiekach, a po ostatnim sezonie jest o czym.

Sezon był bowiem inny niż wszystkie, niestety na niekorzyść. Był nawet inny niż poprzedni sezon roku 2006, po którym wydawało się, że już nic w przyrodzie nie może nas zaskoczyć. Przypomnijmy, że w minionym roku pszczelarze zostali kilka razy zaskoczeni przez pogodę.

Najpierw była wyjątkowo ostra i długa zima, po której nastała chłodna i deszczowa wiosna. Gdy już wydawało się, że rok spisany jest na straty, rozpoczęły się trwające dwa miesiące upały. Nasze skrzydlate przyjaciółki skwapliwie to wykorzystały i obdarzyły swoich opiekunów rekordowymi zbiorami miodu. Rozbudziło to wśród pszczelarzy słuszne nadzieje, skutkujące powiększaniem pasiek i budowaniem planów na przyszłość, które niestety nie zawsze się powiodły. Kolejny sezon był bowiem zgoła inny i niejednego z nas nastawił negatywnie do dalszej działalności pszczelarskiej.

Zapowiadał się bardzo interesująco. Po łagodnej zimie, bardziej przypominającej ciepłą jesień, przyszła wczesna wiosna, dzięki czemu pszczele rodziny rozwijały się błyskawicznie. Niejeden pszczelarz już w połowie kwietnia miał pełne ule pszczół i z zachwytem obserwował zbiór towarowych ilości wziątków z wierzby i innych wczesnowiosennych pożytków. Upadków rodzin spowodowanych głodem nie było, gdyż w zimie pszczoły zużyły minimalne ilości zapasów. Mało tego, nie było osypów zimowych, jako że pszczoły latały także w grudniu i w styczniu, co miało więc zginąć zimą, zginęło poza ulem. Niestety, pogoda od końca kwietnia zrobiła się bardzo zmienna i prawie z każdym dniem pszczelarzy zaskakiwała. Najpierw przyszły tragiczne wręcz przymrozki i skutecznie zniszczyły kwiaty na drzewach owocowych.

Pszczoły jednak nie próżnowały i w czasie chwilowych ociepleń gromadziły pokaźne ilości miodu z tego, co nie zdążyło wymarznąć, a więc z rzepaku, mniszka, czeremchy, kruszyny. Niestety, później nie było lepiej i po gwałtownych kilkudniowych upałach przychodziły kilkutygodniowe chłody trwające wystarczająco długo, by pszczoły wcześniej zgromadzony miód zużyły na swoje życiowe potrzeby.

Za to rok był wyjątkowo dobry na roje, wychodziły przy każdej okazji, skwapliwie wykorzystując trwające po kilka dni ocieplenia, kiedy to temperatura dochodziła nawet do 40°C. Pierwsze pojawiły się już w kwietniu i potrafiły być imponującej wielkości. Natomiast w połowie maja niektórzy pszczelarze mieli pasieki już w 100% wyrojone i to mimo utrzymywania młodych, jednorocznych matek o małej rojliwości.

zablokowane [...] - część treści ukryta, w całości dostępna tylko dla zalogowanych e-Prenumeratorów

Sławomir Trzybiński


 Zamów prenumeratę czasopisma "Pasieka"


Czym jest e-Prenumerata? e-Prenumerata to pełny dostęp do książek i numerów czasopisma „Pasieka” w aplikacji mobilnej oraz w serwisie w www.pasieka24.pl Wszystkie numery czasopisma „Pasieka” oraz książek w „Biblioteczce...

Prenumerata „Pasieki” Czasopismo „Pasieka” to pismo dla pszczelarzy z pasją. Wydawane jako dwumiesięcznik w ciągu roku ukazuje się 6 numerów. Zamawów prenumeratę roczną - obejmuje...

Ostatnio dodane

Zmarł Profesor Jarosław Prabucki Chyba nie ma pszczelarza, który nie...

z Polski

Walerowicz Martyna - avatar Walerowicz Martyna, 19-10-2021

Zmiany w projekcie ustawy o sprzedaży bezpośredniej Zdjęcie: freepik. Komisja Rolnictwa...

z Polski

Walerowicz Martyna - avatar Walerowicz Martyna, 15-10-2021

Starożytna biżuteria pszczelarska Zdjęcie: © Ministerstwo Kultury i Sportu, Grecja. Ludzie od...

ze świata

Walerowicz Martyna - avatar Walerowicz Martyna, 15-10-2021

Wojakowa z ogrodem miododajnym Zdjęcie: Katarzyna Dzięgiel – Urząd Gminy...

z Polski

Walerowicz Martyna - avatar Walerowicz Martyna, 15-10-2021

Ubogo, tłusto, mącznie… czyli dieta po stracie pszczół   Zdjęcie: Freepik.  Wszyscy...

z Polski

Walerowicz Martyna - avatar Walerowicz Martyna, 08-10-2021

Pszczela przestrzeń w Szczepanowicach Zdjęcie: Łukasz Jaje. W Szczepanowicach (gm. Pleśna...

z Polski

Walerowicz Martyna - avatar Walerowicz Martyna, 08-10-2021

Pszczelarstwo Mołdawii – tendencje rozwoju Źródło: Freepik Mołdawia, którą zamieszkuje 2,6...

ze świata

Wielińska Agnieszka - avatar Wielińska Agnieszka, 08-10-2021

W telegraficznym skrócie Barciany, woj. podlaskie Między ulami należącymi...

Pasieka 6/2021

Walerowicz Martyna - avatar Walerowicz Martyna, 06-10-2021

Jak przenoszą się choroby pszczół, cz. 2. W poprzedniej części...

Pasieka 6/2021

Gajda Anna - avatar Gajda Anna, 06-10-2021