Z artykułu dowiesz się m.in.:
- co to znaczy, że pszczoły podejmują decyzje zgodnie z prawem Webera;
- że prezydent Donald Trump zdecydował o zamkcięciu słynnego laboratorium USDA;
- a w tym samym czasie jego żona, Melania Trump, rozwija... pasiekę przy Białym Domu.
Zbieraczki pszczół przekraczają przeszkody w sposób elegancki
Pszczoły miodne w naturalnym środowisku potrafią szybko się poruszać, aby móc przelatywać i przechodzić przez wąskie przejścia i wybierać najkorzystniejszą drogę do celu bez kolizji z innymi obiektami, w tym z innymi pszczołami. Niedawno w prestiżowym czasopiśmie nauk biologicznych i ekologicznych „Biology Letters” ukazała się publikacja, w której naukowcy z Uniwersytetu w Nowej Południowej Walii omawiają badanie dotyczący zachowania pszczół miodnych. Ich celem było lepsze zrozumienie, jak owady te radzą sobie z pokonywaniem wąskich przeszkód.
Psychofizyczne tzw. prawo Webera określa warunki zewnętrzne, kryteria i granicę, w której żywy obiekt badawczy przechodzi z całkowitego ignorowania niewielkich zmian w jego otoczeniu dostrzegalnych za pomocą zmysłów do reakcji na bodziec, który musi mieć określoną intensywność. Warto zauważyć, że związane jest to z tym, że zwierzę ocenia różnice na podstawie względnej wielkości, a nie tylko bezwzględnej. Innymi słowy – wynik oceny zależy to od warunków zewnętrznych oraz od warunków otoczenia.
Pszczoły miodne często funkcjonują w specyficznych warunkach – ograniczonej przestrzeni pełnej różnych obiektów i innych żywych organizmów. Naukowcy postanowi je zbadać. Zbieraczki przelatując między gałęziami i krzewami, muszą codziennie dokonywać wyborów dotyczących toru lotu i omijania przeszkód. Badacze w ramach eksperymentu postanowili ograniczyć im przelot przez różne rodzaje otworów w formie różnej wielkości szczelin, ale bez ograniczania im dostępu do informacji, tak aby pozostawić swobodę właściwej oceny.
Pszczoły mogłyby oceniać różnice pomiędzy szczelinami na podstawie ich rozmiaru bez względu na pozycję i sytuację, w której się znajdują lub właśnie – jak sugeruje prawo Webera – polegać raczej na względnych różnicach pomiędzy dostępnymi opcjami w zależności od sytuacji. Z wcześniejszych badań wnioskowano, że pszczoły podczas przechodzenia przez otwory działają właśnie według prawa Webera. Tym razem jednak zmodyfikowano hipotezę i postanowiono sprawdzić, czy ta zasada zostanie zachowana podczas nawigacji w trakcie lotu.
W eksperymencie zbieraczki skierowano do tunelu (nie miały wyjścia i musiały przez niego przelecieć). Na jego końcu czekała na nie nagroda w postaci roztworu cukru. Kiedy pszczoły przyzwyczaiły się do używania tunelu, wprowadzono dodatkowe przeszkody w postaci dwóch prostokątnych szczelin, przez które pszczoły mogły przelatywać, ale ich wysokość była różna.
Po dostosowaniu się robotnic i do tej sytuacji zaczęto manipulować przeszkodami systematycznie, zmieniając rozmiar szczelin, zarówno pod względem samego ich rozmiaru, jak i różnic pomiędzy nimi. Naukowcy, pomimo że postawili na potwierdzenie hipotezy działania pszczół według prawa Webera, byli zaskoczeni jak „elegancko” (takiego sformułowania użyli autorzy badania) zgodnie z tym prawem – w zależności od kontekstu – zachowywały się pszczoły.
Ich decyzje były przede wszystkim ukierunkowane na równowagę pomiędzy bezpieczeństwem a oszczędnością energii. Kiedy otwory były małe, a ryzyko kolizji wysokie, pszczoły bardzo starannie porównywały dostępne możliwości. W miarę jak różnice między szczelinami były coraz większe, preferencje pszczół stawały się bardziej wyraźne i przewidywalne – zgodnie z prawem Webera. Kiedy jednak oba otwory stawały się coraz bardziej zbliżone, nie było już potrzeby, aby obiekty badawcze poświęcały tyle czasu na dokładną ocenę, więc ich wybór stawał się losowy. Wytłumaczeniem tego zjawiska jest fakt, że ryzyko kolizji było już wtedy niskie.
W kolejnych badaniach ten sam zespół naukowców planuje przebadać, czy zbieraczki uczą się coraz lepiej pokonywać takie przeszkody, dokonując właściwych dla siebie najkorzystniejszych wyborów w trudnych warunkach po odpowiednim czasie. Jak zauważył główny autor publikacji, Sridhar Ravi, dla nas ludzi może to wydawać się trywialnym zadaniem, ale pamiętajmy, że badano owady z niewielkim mózgiem i małymi oczami, które jednak potrafią dokonywać także skomplikowanych wyliczeń i podejmować skomplikowane właściwe decyzje, o ile mają pełny dostęp do informacji. Jednak naukowiec przyznaje, że niedawno wraz z zespołem zakończyli także inne badanie. Sprawdzono w nim hipotezę, według której pszczoły dokonujące takich wyborów można oszukać za pomocą iluzji optycznych (a więc ograniczając im dostęp do informacji lub naginając rzeczywistość tak, że nie będą postępowały według prawa Webera, dokonując dla siebie najkorzystniejszych wyborów zgodnych z prawdą). Wyniki tych badań naukowcy ze względu na proces publikacyjno-wydawniczy muszą jednak na razie utrzymać w tajemnicy. Przyznają państwo, że to fascynujące badania na temat tych fascynujących stworzeń.
Źródło: Timothy R. Jakobi, Matt Garratt, Mandyam V. Srinivasan, Sridhar Ravi; Threading the needle: spatial constraints sharpen visual sensitivity in honeybees. Censor_calvus. Biol Lett 1 May 2026; 22 (5): 20250849. https://doi.org/10.1098/rsbl.2025.0849
Prezydent Trump próbuje zamknąć najważniejsze w USA laboratorium pszczół
W zeszłym roku pszczelarze w USA odnotowali jedne z największych strat od wielu lat. Między czerwcem 2024 r. a marcem 2025 r. zginęło ok. 1,6 miliona rodzin pszczelich. Za analizę strat rodzin pszczelich od dziesięcioleci odpowiadało Centrum Badań Rolniczych USDA w Beltsville, które istnieje od ponad 100 lat. Obiekt otwarto w 1910 r. Badania federalne nad pszczelarstwem w USA rozpoczęły się jeszcze wcześniej i sięgają 1891 r. Pisząc „Przegląd prasy światowej” do „Pasieki” od 2021 r., wielokrotnie pisałem o badaniach, które stanowiły pośrednią lub bezpośrednią analizę opartą na danych pozyskanych z tego laboratorium. Teraz jednak administracja prezydenta USA Donalda Trumpa jedną decyzją z lipca 2025 r. planuje zamknąć to laboratorium badawcze, co stawia pszczelarzy przed pytaniami o przyszłość badań federalnych nad zdrowiem populacji pszczoły miodnej. Decyzję uzasadniono tym, że działalność tej instytucji w pobliżu Waszyngtonu – w tym na terenie 6500-akrowego kampusu w Beltsville jest niewykorzystana i zbędna, w sposób rażący przekracza opłacalny budżetu oraz od dekad jest źle zarządzana, a odkładana ewaluacja i restrukturyzacja będzie zbyt kosztowna.
W momencie ogłoszenia Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA) zatrudniał 4600 pracowników w rejonie Waszyngtonu i spodziewano się, że po restrukturyzacji pozostanie tam nie więcej niż 2000. Pracownicy mieli być przeniesieni do innych lokalizacji w ramach planu, co – jak twierdzi USDA – również obniżałoby koszty utrzymania pracowników.
Wiele organizacji rolniczych publicznie sprzeciwiło się temu planowi, apelując o rozważenie modernizacji zakładu w Beltsville zamiast jego zamykania. Kongresmeni stanu Maryland argumentowali również, że proponowane zamknięcie jest nielegalne, chyba że administracja Trumpa uzyska zgodę Kongresu.
Według Jeffa Pettisa, byłego wieloletniego prezesa Apimondii, który w latach 1996–2016 pracował jako badacz pszczół w Beltsville, proponowane zamknięcie nie mogło nastąpić w gorszym momencie. „Branża nigdy nie była tak obciążona koniecznością utrzymania zdrowia pszczół” – powiedział Pettis. „A o to właśnie chodziło w Beltsville – o utrzymanie zdrowia pszczół”.
Podczas swojej pracy w Beltsville Pettis pracował nad pestycydami stosowanymi do zwalczania roztoczy, ochrony zdrowia matek pszczelich, chorób bakteryjnych pszczół i nie tylko. Powiedział, że Beltsville ma wyjątkową pozycję, która pozwalała mu pomagać pszczelarzom, zarówno pod względem naukowym, jak i w terenie.
Po drastycznej śmiertelności pszczół miodnych, które miało miejsce między czerwcem 2024 a marcem 2025 r., naukowcy z USDA w ośrodku w Beltsville szybko podjęli działania w celu ustalenia przyczyny tego zjawiska. Sześć miesięcy później wskazali prawdopodobnego winowajcę: wirusy rozprzestrzeniane przez roztocze odporne na pestycydy.
Źródło: https://www.kcur.org/environment-agriculture/2026-04-06/usda-bee-lab-closing (dostęp 15.05.2026 r.)
Melania Trump rozwija prezydencką pasiekę
Żona prezydenta USA Donalda Trumpa w kwietniu 2026 r. ogłosiła, że pasieka w ogrodach Białego Domu, która znajduje się tam od 2009 r., zostanie powiększona. Dostawiony ul jest w kształcie miniaturowego Białego Domu. To oświadczenie pojawiło się tuż przed planowanym przybyciem króla Wielkiej Brytanii Karola III i jego żony, królowej Camilli do Waszyngtonu na czterodniową wizytę państwową, mającą obejmować wystawną kolację państwową w Białym Domu wydaną przez prezydenta Donalda Trumpa i pierwszą damę USA. Jednym z elementów kolacji była wizyta w pasiecie i wspólne podziwianie gustownego nowego ula.
Biały Dom wykorzystuje miód koniczynowy z własnej pasieki do przygotowywania posiłków oraz jako oficjalne prezenty od prezydenta i pierwszej damy.
Źródło: https://www.whitehouse.gov/briefings-statements/2026/04/first-lady-melania-trump-unveils-new-beehive-on-south-lawn/ (dostęp 15.05.2026 r.)
Komentarz Jakuba Jarońskiego: Decyzja o zamknięciu największego laboratorium badającego pszczoły miodne na pewno uderzy w branżę pszczelarską na całym świecie. Utrudni prowadzenie badań naukowych i negatywnie wpłynie na utrzymanie rodzin pszczelich w zdrowiu – organizmów odpowiedzialnych za zapylanie masowych upraw monokulturowych, na które w USA są one podwożone nierzadko tysiące kilometrów. Pszczoły nie mają łatwego życia. Często zmuszamy je, aby w ten sposób poświęcały swoje życie, eksploatując je i podtruwając pestycydami. Pszczelarstwo staje się coraz bardziej ryzykowne, trudne oraz zależne od światowej gospodarki. To kolejny dowód na to, że w procesie zapylania nie powinniśmy polegać wyłącznie na masowo nadzorowanych zapylaczach i kilku hodowlanych gatunkach. W przeciwnym razie tracimy odporność społeczną i bezpieczeństwo produkcji żywności wystawiając je na skutki mało rozważnych decyzji polityków.
Jakub Jaroński

