NEWS:

Brak zdjęcia autora artykułu Bratkowski Janusz
Jak zmiany klimatyczne wpływają na dynamikę kwitnienia rzepaku i rozwój rodzin pszczelich? Dr inż. Janusz Bratkowski analizuje dane z regionu Warmii, wskazując na przyspieszenie sezonu i wyzwania, przed którymi stają pszczelarze w celu optymalnego wykorzystania pożytku z rzepaku.
  • W wydaniu drukowanym strona: 30

Fot. Roman Dudzik

Z artykułu dowiesz się m.in.:

  • jak zmiany klimatu wpływają na kwitnienie rzepaku na Warmii;
  • jakie istotne czynniki należy wziąć pod uwagę, aby przygotować rodziny na ten pożytek;
  • czy przy dłuższym kwitnieniu rzepaku autorowi udało się pozyskać więcej miodu.

Rozwój rodzin pszczelich i pożytek z rzepaku ozimego w kontekście zmian klimatycznych na przykładzie Warmii

Każda zbliżająca się wiosna i w kolejności dalsze prace sezonowe stanowią dla niejednego pszczelarza poważne wyzwanie, gdyż czynności przygotowujące gospodarstwo pasieczne do sezonu są związane z przebiegiem warunków pogodowych. Podejmowane prace nie powinny być jedynie reakcją na dane okoliczności, lecz muszą je wyprzedzać, ponieważ warunki pogodowe wpływają na wegetację roślin i funkcjonowanie rodzin pszczelich. W tym kontekście istotne jest odróżnienie pojęć gospodarstwo pasieczne jako organizacja i pasieki rozumianej jako jego jednostka składowa, czyli ule z rodzinami pszczelimi. Można powiedzieć, że występuje tu zależność kaskadowa pomiędzy klimatem a roślinami i rodzinami pszczelimi, która wymusza przemyślane działania pszczelarza. Czynniki te mają hierarchiczny wpływ na pasiekę: to przebieg temperatur i opadów warunkuje wegetację roślin, a robotnice wykonują efektywne loty do źródeł pokarmu i wody dopiero powyżej 13°C. Tylko przy takich założeniach rodzina pszczela funkcjonuje prawidłowo, a pszczelarz uzyskuje zbiory. Jest to bardzo interesujące zagadnienie ze względu na kształtowanie ekonomiki gospodarstw pasiecznych.

Spostrzeżenia dotyczące zmian klimatu

Klimatolodzy przestrzegają już od wielu lat przed odroczonymi i trwałymi skutkami ocieplenia klimatu. W ostatnich dekadach temperatury zimą spadają zaledwie kilka stopni poniżej zera, natomiast okrywa śniegowa pojawia się późno. Zdarzało się nawet, że cienka warstwa śniegu leżała tylko kilka dni w okresie kalendarzowej zimy. Te zjawiska są bardziej widoczne na południu i zachodzie Polski, jednak w regionie Warmii są bardziej odczuwane. Skutkami słabych opadów śniegu oraz dodatnich zimowych temperatur są m.in. zanik wód gruntowych objawiający się wysychaniem oczek wodnych i obniżeniem lustra wody w jeziorach, a także zaniki cieków wodnych. W takich warunkach niejednokrotnie pojawia się wzrost temperatury zimą do nawet +15°C, a przymrozki stają się rzadkością. Tak wyglądało to do tej pory i prawdopodobnie nie zmieni tego trendu ostatnia zima (25/26), mimo że okazała się bardziej surowa – zbliżona do tych pamiętanych przez starszych pszczelarzy. Właśnie dawne zimy charakteryzowała stabilna pogoda, tzn. śnieg pojawiał się na początku grudnia, a ujemne temperatury utrzymywały się przez wiele tygodni aż do lutego, spadając okresowo do -25°C. W tym czasie zanikał wychów czerwiu i kłąb zdrowej rodziny stabilnie zimował i przeżywał w dobrej kondycji. Natomiast z końcem lutego wychów czerwiu nie dziwił (może tylko jego skala). Dopiero cieplejsze zimy (na Warmii nawet z okrywą śnieżną) powodowały nieprzerwany wychów czerwiu, co pozwala wysnuć przypuszczenia o większym prawdopodobieństwie regularnego występowania tego zjawiska w cieplejszych regionach Polski.

zablokowane [...] - część treści ukryta, w całości dostępna tylko dla zalogowanych e-Prenumeratorów
Pokrywa śnieżna w pasiece 22.01.2022. Fot. Janusz Bratkowski

Industrialna działalność człowieka doprowadziła do zmian krajobrazu, jakości powietrza i klimatu, czego przykładami są np.: kopalnia w rejonie Bełchatowa, liczne nowoczesne drogi, wylesienia, kanały wodne i dymiące kominy oraz maszyny napędzane silnikami spalinowymi. Mieszkańcy miast szczególnie odczuwają emisję smogu, co wiąże się ze spalaniem: węgla, gazu, drewna i ropy. Uprzemysłowienie daje w końcu też emisję gazów cieplarnianych przyczyniającą się do podniesienia średniej temperatury, kluczowego objawu zmian klimatycznych. To tylko nieliczne przykłady wymieniane w mediach i stanowiące przedmiot codziennych dyskusji.

zablokowane [...] - część treści ukryta, w całości dostępna tylko dla zalogowanych e-Prenumeratorów

Efekty osiągane w pasiekach są – jak już nadmieniono – wypadkową prowadzenia gospodarki pasiecznej na podstawie znajomości zależności między pogodą, wegetacją i biologią rodzin pszczelich pszczoły miodnej. Pod koniec zimy warto zatem zastanowić się nad zależnością planowania prac pasiecznych od pogody i pożytków. Wszystkie zabiegi pasieczne w tym terminie służą wykorzystaniu pierwszego pożytku towarowego, a w większości przypadków jest to rzepak ozimy. Data jego zakwitnięcia jest zatem ważna dla przygotowania pasieki, aby rodziny pszczele zdążyły dojść do siły na czas. Rzepak ozimy jako pożytek ma liczne zalety, wśród których należy wymienić: powszechność jego występowania, pewne zbiory miodu i pyłku, długo trwa, rodziny dynamicznie się rozwijają (można powiększać pasiekę). Do czasu zakwitnięcia tej rośliny pszczelarz jest zmuszony wykonać wiele czynności: od nadzoru rodziny pod koniec zimowli, przez przygotowanie pasieki do pierwszego oblotu, aż po wykonanie pierwszego przeglądu i oceny stanu pasieki. Opieka nad rodzinami w tym okresie polega na zapewnieniu najlepszych warunków rozwoju, co ma doprowadzić do uzyskania optymalnej wielkości populacji pszczół robotnic i struktury rodziny na czas tego pożytku. Po zakwitnięciu rzepaku prace pasieczne polegające na bezpośredniej obsłudze rodzin są codzienną rutyną i nie ma czasu na typowe prace przygotowawcze, np. czyszczenie ramek, wtapianie węzy, remonty uli. Wykonywanie tych czynności w trakcie trwania pożytku świadczy o błędach w organizacji pracy.

Pokrywa śnieżna w pasiece 29.01.2022. Fot. Janusz Bratkowski

Zmiany czasu i przebiegu kwitnienia rzepaku

Przykład rzepaku ozimego jest interesujący z perspektywy zmian klimatycznych i ich wpływu na działania podejmowane przez pszczelarza. Podstawowym parametrem pozwalającym na analizę tego zjawiska są daty zakwitania tej rośliny w kolejnych sezonach. Obserwacje własne zakwitania poszczególnych roślin, w tym rzepaku ozimego, prowadzę od wielu lat, może niezbyt dokładnie, ale pozwalają na pewne konkluzje. Patrząc na daty zakwitania rzepaku w okolicach Olsztyna, okazuje się, że termin tego zjawiska przyspieszył, ale przy ciągle zimnej i z małą liczbą dni lotnych wiośnie! To odcina rodziny od najlepszych stymulantów rozwoju nektaru i pyłku. W ostatnich latach rzepak zaczynał kwitnienie ok. 1 maja, w porównaniu z wieloletnimi danymi 10 maja. W 2014 i 2024 roślina ta zakwitła odpowiednio 24 i 11 kwietnia (!), podczas gdy w innych latach zakwitała ok. 2 maja. Natomiast ostatni 2025 r. był rekordowy pod względem długości kwitnienia, które trwało do połowy czerwca, pomimo rozpoczęcia kwitnienia 1 maja. Nektar rzepakowy kształtował zbiory miodu rzepakowego w tradycyjnym terminie pierwszego miodobrania, jednak wydłużenie się kwitnięcia spowodowało wejście tego nektaru w zbiory letniego miodu. Drugie miodobranie wykonano w pierwszej połowie lipca. Uzyskano wówczas miód wielokwiatowy z rzepaku, chabra, lipy i bliżej nieokreślonych roślin. Ten rok był też specyficzny z jeszcze jednego względu: kwitnienie tej rośliny odbyło się dwuetapowo. Pierwsze zakończyło się po około 4 tygodniach, jednak z dużym zdziwieniem zaobserwowano ponowne silne zażółcenie plantacji. Tłumaczyć to można rozkwitnięciem pędów bocznych i ponownym wykształceniem skromnego kwiatostanu na głównym pędzie. Pomimo tak długiego kwitnienia zbiory miodu z rzepaku były skromne. Rolnicy twierdzili, że uzyskano mniejsze zbiory i niską jakość ziarna. Pola z kwitnącym długo rzepakiem ozimym zapewniały jednak ciągle nektar i pyłek, a kwitnący masowo chaber urozmaicał pszczołom skład pokarmu. Te warunki niwelowały konieczność karmienia rodzin i zapewniały warunki rozwoju odkładom. Dlatego też są również zalety występowania zaburzeń pogodowych.

zablokowane [...] - część treści ukryta, w całości dostępna tylko dla zalogowanych e-Prenumeratorów
Rzepak na początku kwitnienia 12.05.2012. Fot. Janusz Bratkowski

Schemat rozwoju rodziny pszczelej a wegetacja rzepaku

Na podstawie analizy zebranych danych można powiedzieć, że schemat porównujący wegetację rzepaku (też innych roślin) z rozwojem rodzin pszczelich przebiega w poniższy sposób. Podczas typowych zim wegetacja rzepaku ruszała po zejściu śniegu z pól i rozmarznięciu gleby, czemu towarzyszył wzrost jej temperatury. Miało to miejsce w połowie marca albo później. Natomiast rodziny zaczynały wychów czerwiu końcem lutego, czyli wtedy, kiedy powałka była ciepła. Proces ten był inicjowany w ulach wzrostem długości dnia i później wzmagany dodatnią temperaturą, a na końcu częstszym dostępem do nektaru i pyłku. Pszczoły zaczynały więc wyścig z czasem, kiedy rzepaki jeszcze skrywały się pod pierzynką śniegu. Dlatego też do pierwszej dekady maja w rodzinach radykalnie zmieniała się struktura: ginęły pszczoły długowieczne zimujące, a zastępowało je pokolenie młodych pszczół wiosennych. Takie rodziny zaczynały się dynamicznie rozwijać na przełomie kwietnia i maja, wchodząc w kwitnienie rzepaku z całą mocą i pewną rezerwą rozwojową, gdyż populacja robotnic nie osiągała jeszcze 3–5 kg. Obecnie funkcjonowanie rodzin się nie zmienia, ale przyspiesza data rozpoczęcia wegetacji (!), przesuwając się w kierunku 1 stycznia. Przy ciągle złej pogodzie wiosną w rejonie Olsztyna uniemożliwiającej loty, ale na tyle wysokich temperaturach, że wegetacja ciągle biegnie, należy liczyć się z nieosiągnięciem siły na przyspieszone pożytki. Pomimo ocieplenia klimatu obserwacje wskazują na tylko kilkudniowe okresy intensywnych lotów pszczół w marcu i kwietniu, stabilizujące się nierzadko dopiero w maju, w czasie drugiej połowy pożytku rzepakowego. Sytuacja komplikuje się, gdy kwitnieniu rzepaku towarzyszą przymrozki i niestabilne warunki atmosferyczne. Ten okres charakteryzują spadki temperatury nawet do -9°C, chłód w ciągu dnia (13°C) i nierzadko opady w ciągu dnia. Trudności te byłyby mniej dotkliwe, gdyby warunki pogodowe pozwalały na regularne loty i w ten sposób rodziny rozwijałyby się harmonijnie z wegetującymi roślinami. Tak się jednak nie stanie, dopóki ociepleniu w regionie Warmii nie zacznie towarzyszyć stabilny wielodniowy wzrost temperatury powyżej 13°C.

zablokowane [...] - część treści ukryta, w całości dostępna tylko dla zalogowanych e-Prenumeratorów

Zmiany klimatyczne są złożonym zjawiskiem i będą wpływać na ekonomikę gospodarstw pasiecznych. Przykład regionu Warmii daje dużo do myślenia nad zaakceptowaniem tego zjawiska i analizą jego ekonomicznych konsekwencji. Wzrost temperatury stanowi kluczowy czynnik wpływu zmian klimatu na rodziny pszczele. Temperatura wiosną jest jednak w regionie za niska, aby robotnice wykonywały loty po wodę, nektar i pyłek, które są niezbędne do stymulacji rozwoju rodzin. Na południu i zachodzie kraju ta temperatura jest wyższa i przez to wegetacja i rozwój rodzin są mocniej skorelowane ze sobą. Właściciel gospodarstwa pasiecznego powinien zatem przemyśleć organizację prac w sezonie oraz negatywne następstwa dla produkcyjności i w efekcie dla osiąganego wyniku finansowego. W tekście zaznaczono tylko częściowo zagadnienia powiązań zmian klimatu z funkcjonowaniem rodzin pszczelich, ale stanowi on jednak materiał do przemyśleń dla każdego pszczelarza.

Dr inż. Janusz Bratkowski


Zamów prenumeratę czasopisma "Pasieka"


e-Prenumerata czasopisma Pasieka