NEWS:

Tegoroczna edycja 63. Naukowej Konferencji Pszczelarskiej, która odbyła się 10-11 marca w Puławach, stanowiła wyjątkowe połączenie debaty nad bezpieczeństwem polskiego rynku miodu z prezentacją najnowszych wyników badań naukowych związanych z pszczelarstwem.

Relacja z 63. Naukowej Konferencji Pszczelarskiej

63 Naukowa Konferencja Pszczelarska
Fot. Teresa Kobiałka

Tegoroczna edycja 63. Naukowej Konferencji Pszczelarskiej, która odbyła się 10-11 marca w Puławach, stanowiła wyjątkowe połączenie debaty nad bezpieczeństwem polskiego rynku miodu z prezentacją najnowszych wyników badań naukowych związanych z pszczelarstwem.

Dorota Bocheńska, reprezentująca Główny Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, w swoim wystąpieniu podkreśliła, jak ważna jest ochrona jakości polskiej patoki. Podkreślono, że miód jest produktem wielopokoleniowym i istotnym elementem polskiej tożsamości, co wymusza podjęcie zdecydowanych działań chroniących konsumentów przed zafałszowaniami. Kluczowym elementem tej strategii jest budowa bazy polskich miodów, która dzięki badaniom DNA oraz analizie cech regionalnych, takich jak specyficzne profile pyłkowe, pozwoli na precyzyjną identyfikację pochodzenia produktu. Inspektorzy będą nieodpłatnie pobierać próbki do badań, co ma docelowo uczynić polski miód najlepiej przebadanym produktem spożywczym w kraju.

Profesor Adam Tofilski zaprezentował możliwość wykorzystania sztucznej inteligencji w rozpoznawaniu podgatunków pszczoły miodnej. Dzięki zastosowaniu prostego kodu oraz ogólnodostępnych bibliotek udało się stworzyć system identyfikujący pochodzenie pszczoły na podstawie zdjęcia skrzydła z dokładnością sięgającą 93%. Rozwiązanie to może stanowić ogromne ułatwienie dla hodowców, eliminując potrzebę czasochłonnego i subiektywnego, ręcznego nanoszenia punktów morfometrycznych. Warto zaznaczyć, że były to pierwsze próby zastosowania AI do rozpoznawania różnic w odniesieniu do kraju pochodzenia pszczoły albo linii hodowlanej, do której należy i wymagają one dalszych badań. Autor wyraził nadzieję, że metoda ta posłuży do ochrony naszych rodzimych podgatunków pszczół.

63 Naukowa Konferencja Pszczelarska
Fot. Teresa Kobiałka

Podczas wykładu poświęconego potrzebie ponownego przemyślenia strategii ochrony bioróżnorodności pszczół miodnych dr Michał Kolasa poinformował, że obecne szacunki dotyczące rozmieszczenia poszczególnych linii nie znajdują pełnego odzwierciedlenia w rzeczywistości terenowej. Prelegent zwrócił uwagę na Program Ochrony Zasobów Genetycznych w Polsce, obejmujący pięć linii pszczół: augustowską, kampinoską i północną (należące do podgatunku Apis mellifera mellifera) oraz linie krainka i kaukaska. Postawiono przy tym fundamentalne pytanie o to, co faktycznie podlega ochronie – czy są to konkretne genotypy, czy może procesy adaptacyjne. Pszczoły od zawsze znajdowały się pod ogromną presją środowiska, co wykształciło w nich naturalne mechanizmy, takie jak skłonność do rojenia czy wysoka śmiertelność, które w warunkach dzikich są cechami pożądanymi, świadczącymi o sile i zdolnościach adaptacyjnych rodzin.

Współczesna nauka pozwala na śledzenie adaptacji, które można określić mianem epigenetycznych, objawiających się między innymi poprzez specyficzną mikrobiotę. Badania sugerują, że choć taksonomicznie skład mikroorganizmów żyjących w pszczołach wydaje się stabilny, występują w nim różne szczepy bakterii o unikalnych funkcjach, których zmienność w naturze nie jest jeszcze w pełni poznana. Jako centra tak rozumianej bioróżnorodności wskazano kłody bartne, które mogą posłużyć jako idealne obiekty badawcze do analizy tych mikroorganizmów.

Monitorowanie wszystkich pasiek naraz jest niemożliwe, dlatego zaproponowano wykorzystanie chronionych linii jako punktu odniesienia do szerszych badań. Kluczowym elementem nowej strategii powinno być sprawdzenie, czy w danym rejonie w Polsce istnieją dzikie populacje funkcjonujące całkowicie samodzielnie. W przypadku ich znalezienia należy objąć je stałym monitoringiem, a w rejonach o wysokiej wartości przyrodniczej, takich jak puszcze, zasiedlać barcie (tam, gdzie ich nie ma) i obserwować, jakie zmiany zachodzą w pszczołach pod wpływem braku ingerencji opiekuna. Autorzy wskazali na konkretne, obiecujące przykłady: dwadzieścia rodzin żyjących dziko w Krakowie, wieloletnie obserwacje w Puszczy Augustowskiej oraz projekt w Kotlinie Kłodzkiej, gdzie znajduje się tysiąc barci. Podsumowując, zaapelowano o konsolidację działań wielu niezależnych jednostek naukowych i przyrodniczych. Polska ma bogatą tradycję wizjonerskiego pszczelarstwa, co daje solidne podstawy do stworzenia spójnego systemu ochrony. Celem jest przejście od pasywnej ochrony linii hodowlanych do aktywnego wspierania mechanizmów adaptacyjnych, które pozwolą pszczołom radzić sobie w zmieniającym się środowisku antropocenu.

Doktor hab. Andrzej Oleksa omówił wyniki projektu realizowanego w Sudetach, gdzie monitorowano zasiedlanie tysiąca kłód bartnych (temat wykładu: „Co decyduje o zasiedleniu kłód bartnych przez pszczoły miodne w Sudetach?”). Wykazano, że wybór miejsca przez pszczoły nie jest przypadkowy, a tradycyjne bartnictwo może realnie wspierać dzikie populacje w lasach. Badania wykazały, że pszczoły przy wyborze miejsc gniazdowania kierują się konkretnymi preferencjami środowiskowymi, takimi jak sąsiedztwo zbiorników wodnych oraz usytuowanie kłód na wysokościach poniżej 650 m n.p.m.

Doktor hab. Paweł Migdał, prof. UPWr przedstawił wstępne wnioski badań dotyczące wpływu technologii 5G, wskazując, że realne problemy zdrowotne owadów pojawiają się najczęściej w sytuacjach kumulacji wielu czynników stresogennych jednocześnie.

W obszarze biologii rozwoju pszczół równie interesujące okazały się badania nad fałdem zastawkowym u matek (wystąpienie prof. Grzegorza Borsuka). Zespół badawczy potwierdził, że choć możliwe jest przywrócenie strutowiałym matkom zdolności do składania zaplemnionych jaj poprzez reinseminację, to ze względu na procesy starzenia się struktur kutikularnych („fałd zastawkowy staje się coraz bardziej miękki”), ich wydajność pozostaje ograniczona do około 500 jaj.

Praktyczny wymiar konferencji dopełniły prezentacje, które podważały dotychczasowy stan wiedzy. Zespół dr. Jakuba Gąbki wykazał, że pszczoły wygryzione późną jesienią (w październiku) mają znacznie wyższą przeżywalność niż te z sierpnia i pierwszej połowie września, co stoi w sprzeczności z niektórymi klasycznymi teoriami pszczelarskimi.

Na podstawie kolejnych badań tego samego zespołu stwierdzono, że wybór między syropem cukrowym a inwertowanym nie wpływa znacząco na poziom przeżywalności rodzin (choć ten drugi często postrzegany jest jako mniej obciążający dla organizmów robotnic). Trzeba jednak dodać, że badania te były prowadzone na zaledwie 15 rodzinach pszczelich. Doświadczenia te będą kontynuowane i pogłębiane.

63 Naukowa Konferencja Pszczelarska
Fot. Teresa Kobiałka

Sporo emocji wywołał wykład poprowadzony przez Michała Mierkiewicza i dr. Andrzeja Dzikowskiego, który stanowił szczegółową analizę przypadku dotyczącego wykrycia niedozwolonych substancji w miodzie oraz wynikających z tego konsekwencji prawnych dla pszczelarza. Prelegenci oparli swoje wystąpienie na autentycznym zdarzeniu, które rozpoczęło się od rutynowego monitoringu urzędowego. Badania próbek miodu przeprowadzone przez Zakład Higieny Weterynaryjnej w Poznaniu wykazały obecność sulfonamidów, konkretnie sulfametazyny oraz sulfatiazolu, na poziomach przekraczających dopuszczalne normy. Choć kontrola w samej pasiece wykazała, że dokumentacja weterynaryjna była prowadzona prawidłowo, a właściciel zaprzeczył stosowaniu tych środków, organ nadzorczy musiał podjąć kroki przewidziane prawem.

W toku postępowania kluczowe znaczenie miało unijne rozporządzenie 178/2002. Na jego podstawie uznano, że podmioty działające na rynku spożywczym są odpowiedzialne za zapewnienie zgodności żywności z prawem na każdym etapie produkcji i dystrybucji. Najważniejszym aspektem prawnym poruszonym podczas wykładu był fakt, że odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny i jest niezależna od winy producenta. W efekcie, mimo braku dowodów na celowe działanie pszczelarza, nałożono na niego karę pieniężną w wysokości tysiąca złotych, co stanowiło najniższy możliwy jej wymiar.

Druga część prelekcji skupiła się na etapie odwoławczym przed Wojewódzkim Lekarzem Weterynarii. Strona argumentowała, że zanieczyszczenie mogło mieć charakter środowiskowy, sugerując przeniknięcie substancji z okolicznej rzeki lub fermy trzody chlewnej, na co wpływ miały mieć trudne warunki ekologiczne i brak poideł przy ulach. Organ drugiej instancji nie uznał jednak tych argumentów za zasadne. Wskazano, że wykryte stężenie substancji sugerowało raczej skoncentrowane źródło niż przypadkowe zanieczyszczenie z otoczenia. Podkreślono również, że to producent ma obowiązek tak zorganizować proces produkcji, aby wyeliminować ryzyko, na przykład poprzez instalację własnych poideł czy prowadzenie badań kontrolnych. Ostatecznie decyzja została utrzymana w mocy, a kara została uznana za mającą charakter prewencyjny.

W podsumowaniu wykładu prelegenci zwrócili uwagę na szeroki kontekst ochrony zdrowia publicznego. Obecność sulfonamidów w produktach pszczelich nie jest jedynie problemem formalno-prawnym, ale realnym zagrożeniem, mogącym wywoływać u konsumentów reakcje alergiczne i zaburzenia mikroflory jelitowej. Co więcej, monitoring takich pozostałości wpisuje się w globalną strategię walki z narastającą opornością bakterii na antybiotyki. Konkluzja wystąpienia była jednoznaczna: bezpieczeństwo żywności jest odpowiedzialnością systemową, w której producent występuje jako gwarant bezpieczeństwa, a urzędowa kontrola stanowi niezbędny element ochrony konsumenta.

63 Naukowa Konferencja Pszczelarska
Fot. Teresa Kobiałka

W moim przekonaniu bardzo ważny był wykład prof. Lidii Svečnjak, w którym autorka skupiła się na narastającym problemie fałszowania wosku pszczelego i drastycznych konsekwencjach, jakie ten proceder niesie dla pszczelarzy, konsumentów oraz samych pszczół. Prelegentka przedstawiła wyniki pionierskich badań, które rzucają nowe światło na to, jak zanieczyszczona węza zmienia skład chemiczny miodu, czyniąc go produktem o niższej jakości i trwałości.

Jej praca badawcza opierała się na rygorystycznych testach przeprowadzonych w czterech pasiekach doświadczalnych rozmieszczonych w różnych regionach klimatycznych Chorwacji. Głównym celem było porównanie miodu dojrzewającego w plastrach z czystego wosku z miodem z plastrów zbudowanych na węzie zafałszowanej w 90% parafiną. Do analizy wykorzystano niezwykle czułe metody, co pozwoliło wykryć nawet subtelne zmiany w składzie miodu, których nie dałoby się zauważyć tradycyjnymi metodami.

W kwestii pochodzenia zafałszowań prelegentka wskazała na globalny charakter problemu. Choć badania koncentrowały się na rynku europejskim, to w kontekście prac grupy roboczej EFSA (WG Beeswax) analizowano problematykę zafałszowań trafiających do obrotu z różnych części świata, w tym z rynków azjatyckich, gdzie często dochodzi do mieszania wosku z tanimi produktami ropopochodnymi. W badaniu wykorzystano tak wysokie zafałszowanie parafiną, aby pokazać skrajny – ale możliwy – scenariusz.

Znaczenie tych badań jest dla środowiska pszczelarskiego fundamentalne. Autorka udowodniła, że parafina w ulu to nie tylko obcy materiał, ale substancja, która „psuje” miód. Wykazano, że miód z zafałszowanej węzy szybciej fermentuje (wyższa wilgotność i kwasowość) oraz łatwiej się utlenia. Co więcej, prelegentka ostrzegła przed obecnością rakotwórczych substancji (PAH i MOAH) w taniej parafinie, które mogą przenikać do produktów pszczelich. Jej praca stała się podstawą do rekomendacji EFSA w zakresie wprowadzenia nowych, bardziej rygorystycznych norm kontroli czystości wosku w całej Unii Europejskiej.

Nie sposób wymienić i opisać wszystkich wykładów z 63. Naukowej Konferencji Pszczelarskiej w Puławach. Ze swojej strony zachęcam Was do udziału w kolejnej edycji, a jeśli chcielibyście doczytać więcej szczegółów z tegorocznych wystąpień, to na stronie internetowej organizatora, tj. Instytutu Ogrodnictwa – Państwowego Instytutu Badawczego, Zakład Pszczelnictwa w Puławach można pobrać materiały konferencyjne, zawierające ich abstrakty.


Oprac.Teresa Kobiałka

 Zamów prenumeratę czasopisma "Pasieka"

z Polski


e-Prenumerata czasopisma Pasieka

z Polski