Czy tylko pszczoła miodna produkuje prawdziwy miód?
Tytułowe pytanie towarzyszy ludzkości od tysięcy lat, być może jest równie stare jak bartnictwo. Zadawali je sobie Izraelici, wkraczając do Kanaanu pod wodzą Jozuego, a potem rozpraszając się w diasporze po zburzeniu Pierwszej i Drugiej Świątyni. Jahwe obiecał im kraj mlekiem i miodem płynący. Mleko – to jasne. Kozy i owce są koszerne, więc ich mleko także. Ale miód? Przecież pszczoły – jak wszystkie owady prócz paru gatunków pustynnych szarańczaków – są trefne! Jakże więc mogą dawać miód koszer1 i parwe2?! Czyżby stanowiły drugi wyjątek po mleku matki? Dawni Hebrajczycy przez wieki pod nazwą miodu rozumieli przede wszystkim gęste, słodkie syropy z koszernych owoców: daktyli, fig czy szarańczynu. Samson i Jonatan – owszem – próbowali patoki pszczół, ale srogo za to zapłacili. Dopiero wśród innych narodów Izraelici rozkochali się w prawdziwym miodzie. Ale tylko nektarowym, bo przecież spadziowy jako produkt łajna pluskwiaków pozostaje rytualnie nieczysty do dziś [Mazar & Panitz-Cohen 2007, Ganzfried 2023].
Gdy Aleksander Macedoński dotarł do Indii, zameldowano mu, że rośnie tu „czarodziejska trzcina” rodząca miód bez udziału pszczół (trzcina cukrowa Saccharum officinarum). Od tej pory nie ustaje dyskusja, co zdrowsze i smaczniejsze – syrop z trzciny cukrowej czy patoka od pracowitych owadów? Popyt na miody doskonalił chów pszczół, popyt na sacharozę sprowadził na ludzkość renesans niewolnictwa, kolonializm i wojny. Napoleońska blokada kontynentalna sprawiła, że trzcinie przybył groźny rywal w postaci buraka cukrowego, ustały natomiast prace nad udomowieniem brzóz, klonów czy pewnych palm, obfitujących w cukry proste [Kopaliński 2004].
Pytanie o prawdziwość gęstych, słodkich lepów, sprzedawanych jako „miody”, stało się szczególnie ważne po I wojnie światowej. Wtedy to na fali poszukiwania ersatzy3 owadzie patoki i krupce zastępowano miodami sztucznymi, fabrykowanymi z syropu skrobiowego z kartofli lub brukwi [Wiśniowski 1977].
Współcześnie pytania o prawdziwość miodów w ogóle oraz pewnych odmian w szczególności, zwłaszcza tradycyjnych miodów greckich i polskich, o manuce nie wspominając, wracają z nową siłą. Sprzyja im fascynacja wszystkim, co dawne oraz wszystkim, co bio, eko, wege? Prawdziwych miodów nigdy dosyć, o czym przypominamy w ramach naszej kampanii Kupuj Polski Miód!
Wspólną dla całej UE, urzędową definicję niepodrabianego miodu oraz pozostałych produktów pszczelich znajdziemy w art. 2 rozporządzenia wykonawczego Komisji (UE) 2021/405 i w art. 2 pkt 34 a) i 34 b) rozporządzenia (UE) 2022/2292. Definiują one prawdziwy miód jako naturalnie słodką substancję, wytwarzaną przez pszczoły z gatunku Apis mellifera z nektaru, innych wydzielin żywych części roślin albo z wydzielin owadów wysysających żywe części roślin, zbieranych przez pszczoły, przerabianych przez łączenie specyficznych substancji z ciała samych pszczół, składowanych, odwodnionych, zbieranych oraz zostawianych w plastrach miodu do dojrzewania [Trzybiński 2011, 3].
Szerszą definicję miodu przyjęła światowej sławy pszczelniczka, prof. Eva Crane. Ujmowała ona miód jako materiał zapasowy charakterystyczny dla błonkówek Hymenoptera, produkowany z nektaru i (lub) spadzi, zbieranej z żywych roślin. Według tej definicji prawdziwe miody gromadzi nie tylko pszczoła miodna, lecz także pozostałe przedstawicielki rodzaju Apis (chociażby A. cerana i A. laboriosa), wszystkie trzmiele Bombus (Bombinae), większość melipon (pszczół bezżądłowych) Meliponinae, osy miodowe z podrodziny Polistinae, wreszcie „mrówki-baryłki” z podrodzin Formicinae oraz Dolichoderinae. Wytwarzanie miodu z roślinnych słodyczy wiąże się zawsze z aktywnością dwóch owadzich enzymów: inwertazy oraz oksydazy glukozowej [Crane 1991].
Zauważmy, iż wg definicji Crane ziołomiody i sokomiody również będą miodami. Produkują je bowiem błonkówki, obrabiające słodkie materiały pochodzenia roślinnego (wprawdzie wytworzone przez człowieka, ale spadź i mannę również zrobiło coś innego niż pszczoła), wykorzystując własną oksydazę glukozową oraz inwertazę.
Literatura:
- Crane E. (1991). Honey from honeybees and other insects. Ethology Ecology & Evolution, 3(sup1): 100-105.
- Ganfried K. (2023). Kicur Szulchan aruch. Wyd. ŻIH, Warszawa.
- Kopaliński E. (2004). Opowieści o rzeczach powszednich. Rytm, Warszawa.
- Mazar A., Panitz-Cohen N. (2007). It Is the Land of Honey: beekeeping at Tel Rehov. Near Eastern Archaeology 70(4): 202–219.
- Trzybiński S. (2011). Wszystko o miodzie i jego pozyskiwaniu. Bee & Honey Spzoo, Klecza Dolna.
- Wiśniowski K. (1977). Towaroznawstwo artykułów spożywczych. WSiP, Warszawa.
- https://www.wetgiw.gov.pl/handel-eksport-import/miod-i-produkty-pszczelarskie
1 Koszer – przepisy żydowskie dotyczące zachowania rytualnej czystości pokarmów lub przedmiotów [za SJP PWN].
2 Parwe – pojęcie określające pokarmy, które nie są przypisane do żadnej z dwóch podstawowych kategorii dań, tj. mlecznych i mięsnych; z tego powodu można je spożywać z obydwoma rodzajami potraw. Do tej grupy należą przede wszystkim produkty roślinne (w tym rosnące na drzewach i krzewach), a więc: owoce, warzywa, zboża, nasiona, korzenie, zioła, kwiaty, kawa, orzechy; oraz zwierzęce, pozbawione krwi: jajka (z wyjątkiem pochodzących od ptaków, uważanych za niekoszerne), ryby (uważane za stworzenia zawierające niewielką ilość krwi, a więc także nie wymagające koszerowania, jak zwierzęta żyjące poza wodą); do tej kategorii nie zalicza się skorupiaków i innych tzw. owoców morza, które w ogóle uznawane są za niekoszerne. [za PSJ: https://delet.jhi.pl/pl/psj?articleId=19471].
3 Ersatz – coś, co ma w zamierzeniu zastępować coś innego, ale w opinii mówiącego nie spełnia swojego zadania przez to, że jest nieporównywalnie gorszej jakości [za WSJP].
