NEWS:

Kontynuacja praktycznego cyklu o miodach pitnych: doświadczenia autora-miodosytnika, techniki produkcji, błędy do uniknięcia i wskazówki dla zaawansowanych oraz początkujących wytwórców.
  • W wydaniu drukowanym strona: 54

Fot. atlascompany

Z artykułu dowiesz się m.in.:

  • jakie surowce decydują o najwyższej jakości miodu pitnego;
  • jaki jest niezbędny sprzęt do produkcji tego trunku;
  • gdzie leżą kluczowe różnice między miodosytnictwem domowym a profesjonalnym.

Miody pitne, cz. 2.
Produkcja miodu pitnego jako naturalne rozcom-content-article szerzenie oferty pasieki

Niemal każdy pszczelarz posiada podstawowe, a może i najważniejsze elementy dobrego miodosytnictwa: najwyższej jakości surowiec, doświadczenie w pracy z żywnością oraz często lojalną bazę klientów. Wprowadzenie miodu pitnego do oferty – czy to w formie limitowanej edycji, czy stałej i rozbudowanej gamy produktów – nie tylko buduje wizerunek pasieki jako rzemieślniczej manufaktury, ale może również znacząco zwiększyć dochodowość gospodarstwa pasiecznego. Zamiast magazynować niesprzedany miód (którego zapasy u wielu pszczelarzy niestety rosną), możemy poddać go procesowi fermentacji, tworząc zupełnie nowy produkt, jakim jest miód pitny. To samo możemy uczynić z surowcem o obniżonej jakości, np. kiedy nasz miód pszczeli zaczyna samoistnie fermentować, lub z produktami ubocznymi, jakimi mogą być odsklepiny lub woda po płukaniu ramek.

Droga na rynek: Od produkcji kontraktowej po profesjonalną miodosytnię

Oczywiście otwarcie miodosytni wcale nie musi być prostą receptą na sukces – proces ten jest czasochłonny i wymaga nakładów finansowych. Faktem jest jednak, że dla większości pszczelarzy bariery finansowe i formalne są znacznie niższe niż w przypadku innych grup zawodowych. Nie każdy jednak jest gotowy, by od razu budować od podstaw licencjonowaną miodosytnię. Tutaj z pomocą może przyjść produkcja kontraktowa (tzw. private label). W tym modelu, współpracując z istniejącą już miodosytnią, dostarczasz własny miód i wizję, podczas gdy to profesjonalny zakład zajmuje się fermentacją, butelkowaniem i formalnościami prawnymi. W tym wypadku podstawowym pozwoleniem, o które musimy zadbać osobiście, jest zezwolenie na sprzedaż alkoholu.

Jednak dla tych, którzy chcą przejąć pełną kontrolę i przejść w pełni na skalę rzemieślniczo-komercyjną, jest to dziś łatwiejsze niż kiedykolwiek. Procedury prawne zostały uproszczone, a i sami urzędnicy potrafią znacznie lepiej klasyfikować formalności dotyczące miodosytnictwa. Natomiast nowoczesne urządzenia, takie jak linie zbiorników fermentacyjnych, kotły z mieszadłem i pasteryzatory, są dostępne na polskim rynku od dawna, a obecnie możemy odnotować znaczną poprawę ich dostępności. Osoby, które zdecydują się na zakup profesjonalnego sprzętu, mogą przebierać między ofertami krajowymi i zagranicznymi, między najwyższą jakością a rozwiązaniami ekonomicznymi, dobierając zbiorniki idealnie odpowiadające ich wymaganiom. Produkcję można zacząć od skali półprofesjonalnej, np. w zbiornikach o pojemności 100 l, lub rozpocząć pracę na większych gabarytach, rzędu 1000 l i więcej. Zarówno pszczelarzom, którzy wykonali już swój pierwszy nastaw w warunkach domowych, jak i tym bez doświadczenia, zalecam rozpoczęcie produkcji od nieco mniejszych nastawów. O ile nakład pracy między nastawem 100 l a 1000 l różni się nieznacznie, o tyle samo prowadzenie fermentacji i logistyka przy większych ilościach wymagają doświadczenia nabytego z czasem.

Kiedy zaczynamy wytwarzanie miodów pitnych na sprzedaż, musimy mieć pewność, że nasz finałowy produkt w butelce będzie nie tylko smaczny, ale i biologicznie stabilny. Każdy obecny i przyszły producent musi pamiętać o najważniejszym: w przypadku konsumentów miodów pitnych granica błędu jest minimalna. Każdy trunek wypuszczony na rynek powinien być produktem najwyższej jakości. Miód pitny jest wciąż mało spopularyzowany, dlatego klient, który wcześniej nie miał styczności z tym napojem, a zakupi produkt o wątpliwej jakości, może się nim tak rozczarować, że nie zdecyduje się na ponowny zakup przez długie lata.

Surowce niezbędne do produkcji miodu pitnego

Miód pitny w swojej najprostszej formie to sfermentowany napój wytwarzany z miodu pszczelego z dodatkiem wody i drożdży. Jednak podobnie jak w przypadku samego miodu, surowce, które wybierzesz, mogą mieć ogromny wpływ na produkt końcowy. Przyjrzyjmy się bliżej kluczowym składnikom i roli, jaką każdy z nich odgrywa w tworzeniu trunku wysokiej jakości.

Miód pszczeli: Każdy miód ma swój indywidualny charakter smakowo-aromatyczny i każdy gatunek pozwoli stworzyć odmienny miód pitny. Niektóre odmiany będą znacznie lepiej komponować się z owocami, a inne z przyprawami. Z zasady do miodów z dodatkami owocowymi czy korzennymi najlepiej sprawdzi się miód mniej intensywny (np. wielokwiatowy, rzepakowy, akacjowy). Do miodów tradycyjnych (bez dodatków) lepiej wybierać bogate, złożone odmiany, jak miód z terenów leśnych czy gryczany. Oczywiście są to tylko ogólne wytyczne i z pewnością od nich pojawiają się wyjątki. Również nic nie stoi na przeszkodzie, by dowolnie mieszać odmiany w celu uzyskania pożądanego efektu.

Warto podkreślić, że na ostateczny smak trunku nie ma wpływu stopień krystalizacji miodu. Możemy stosować zarówno patokę, jak i krupiec. Produkt płynny jest jednak łatwiejszy w obróbce, co skutkuje mniejszym nakładem pracy miodosytnika. Nie możemy też wykluczyć użycia odsklepin, które jako wartościowy produkt uboczny umożliwia stworzenie najlepszych miodów pitnych.

Drożdże i dodatki fermentacyjne: Kolejnym kluczowym składnikiem są drożdże – mikroskopijne grzyby jednokomórkowe, najczęściej z rodzaju Saccharomyces. Można rzec, że to one, a nie miodosytnik, wykonują najcięższą pracę. Bez ich „magii” niemożliwa byłaby fermentacja alkoholowa. Proces ten jest jednak złożony – metabolizm drożdży generuje com-content-article szereg związków wpływających na ostateczny profil trunku. Odpowiednie stężenie estrów (nuty owocowe) czy fenoli (nuty przyprawowe) buduje bogactwo miodu, podczas gdy błędy mogą prowadzić do powstania wad (np. nadmiar alkoholi wyższych czy diacetylu). W miodosytnictwie najczęściej wykorzystuje się drożdże szlachetne: S. cerevisiae oraz S. bayanus, cenione za odporność na alkohol. O ile z założenia te pierwsze są bardziej subtelne i często są też lepszym wyborem w przypadku miodów pitnych, to fermentacja przy zastawaniu tych drugich (S. bayanus) często jest łatwiejsza, a sam szczep jest ceniony za wysoką odporność na alkohol. Wybór konkretnego szczepu potrafi zdefiniować profil smakowy miodu i to one często są najbardziej strzeżoną tajemnicą miodosytnika.

Ponieważ sam miód bywa ubogi w niektóre substancje, konieczne jest stosowanie pożywek (opartych na azocie, jak DAP czy Fermaid). Popularną metodą ich dawkowania jest protokół TOSNA (Tailored Organic Staggered Nutrients Addition).

Woda w miodosytnictwie: Woda jest często niedocenianym składnikiem, mimo że w większości miodów stanowi objętościowo największy komponent. Woda złej jakości potrafi zniweczyć efekt pracy z najlepszym miodem. Najlepszym wyborem będzie woda źródlana o niskiej mineralizacji lub przegotowana woda kranowa (pod warunkiem niskiego stężenia chloru i żelaza). Czego należy unikać?

  • Woda mineralna: wysoka zawartość pierwiastków może być niekorzystna lub wręcz toksyczna dla drożdży.
  • Woda destylowana: brak minerałów zmusza do bardzo precyzyjnego dawkowania pożywek.
  • Woda twarda: należy unikać wody o zbyt dużej twardości, choć umiarkowana zawartość jonów wapnia i magnezu sprzyja kondycji drożdży.

Po znalezieniu odpowiedniego źródła wody warto przy nim pozostać, aby zagwarantować powtarzalną jakość miodów na przestrzeni lat.

Sprzęt do domowej produkcji miodu pitnego

Wytwarzanie miodu domowego przypomina winiarstwo. Jeśli posiadasz sprzęt do wyrobu wina, dysponujesz większością narzędzi. Pamiętaj, aby akcesoria te były przeznaczone wyłącznie do produkcji alkoholu.

Niezbędny sprzęt:

  • Balon szklany lub fermentor plastikowy – szkło jest neutralne chemicznie i trwałe, natomiast plastikowy fermentor jest tańszy i łatwiejszy w czyszczeniu.
  • Rurka fermentacyjna z korkiem – pełni funkcję zaworu bezpieczeństwa – odprowadza CO2, a jednocześnie blokuje dopływ tlenu do naczynia.
  • Wężyk do obciągu – służy do zlewania miodu znad osadu (zwykle po 3–8 tygodniach).
  • Cukromierz (aerometr) – pozwala sprawdzić gęstość nastawu (stopnie Blg, inaczej poziom cukrów). Urządzenie to jest niezbędne zarówno do kontrolowania prawidłowego przebiegu fermentacji, jak i określenia momentu jej pełnego zakończenia. Przy jego pomocy po dokonaniu dodatkowych obliczeń możemy również określić przybliżoną wartość alkoholu w naszym trunku.

Sprzęt dodatkowy:

  • Termometr cyfrowy – kluczowy przy uwadnianiu drożdży i pasteryzacji.
  • Miernik pH – pozwala kontrolować kwasowość nastawu. Drożdże najlepiej pracują w roztworach o kwasowości 3,3–4 pH.
  • Waga precyzyjna – nieoceniona przy odmierzaniu drożdży, pożywki i innych dodatków. Ważne, by skala wagi rozpoczynała się od 0,1 g.
  • Inne – długa łyżka, szczotka do czyszczenia balonów, lejek.

Inne przydatne elementy wyposażenia:

  • Mieszadło – najlepiej z adapterem umożliwiającym montaż na wkrętarce; znacznie ułatwia napowietrzanie brzeczki oraz efektywne rozpuszczanie miodu.
  • Mikser – może służyć jako alternatywa dla mieszadła przy mniejszych nastawach (do kilku lub kilkunastu litrów).
  • Dzbanek z miarką – niezbędny do precyzyjnego odmierzania płynów oraz przygotowywania roztworów pożywek.
  • Torby muślinowe lub „Hop Spider” – pozwalają na wygodne dodawanie i usuwanie owoców oraz przypraw, co ułatwia utrzymanie klarowności trunku i zapobiega zatykaniu wężyków.
  • Korkownica – niezbędna, jeśli planujesz tradycyjne butelkowanie z użyciem korków naturalnych lub aglomerowanych.
  • Stojak do suszenia butelek – pomaga zachować wysoką higienę i oszczędza miejsce po procesie mycia i dezynfekcji butelek.
  • Bombilla – zamontowana na końcu wężyka do obciągu (zamiast tradycyjnej końcówki z zaworkiem) może pełnić funkcję skutecznego filtra, zatrzymując większe drobiny osadu i kawałki owoców.
  • Kamień napowietrzający – służy do intensywnego natleniania nastawu w początkowej fazie, co kluczowo stymuluje namnażanie się zdrowej populacji drożdży.

Sprzęt do produkcji na skalę komercyjną

O ile proces fermentacji w skali domowej i komercyjnej niemal się nie różni, to nastawianie większych objętości wymaga profesjonalnych narzędzi.

Wśród nich można wymienić:

  • Fermentory: Wykonane ze stali nierdzewnej, najlepiej z układem kontroli temperatury, co minimalizuje ryzyko powstawania błędów smakowych oraz gwarantuje powtarzalność i ciągłość produkcji. Należy pamiętać, że do produkcji miodów pitnych potrzebujemy minimum dwóch takich zbiorników. Pierwszy zbiornik służy do przeprowadzenia fermentacji, natomiast drugi – o zbliżonych gabarytach – jest niezbędny do późniejszego leżakowania trunku. Bardzo praktycznym rozwiązaniem jest zakup fermentorów z „pływającą” pokrywą (tzw. zbiorniki typu always full), która pozwala na produkcję miodu w ilościach mniejszych niż całkowita pojemność naczynia, chroniąc nastaw przed utlenieniem. Ważną informacją dla osób otwierających własną miodosytnię jest fakt, iż każdy zbiornik do produkcji alkoholu w Polsce wymaga prawnej kontroli metrologicznej (wzorcowania) wykonanej przez Główny Urząd Miar (GUM).
  • Kocioł z mieszadłem: Pozwala na efektywne łączenie miodu z wodą i innymi składnikami bez ryzyka przypalenia. Większość nowoczesnych kotłów ma precyzyjną kontrolę temperatury, co znacznie ułatwia pracę, szczególnie w przypadku miodów mocno skrystalizowanych (krupców), które wymagają upłynnienia przed zadaniem drożdży. W początkowej fazie pracy miodosytni pszczelarz może posłużyć się krosownicą z kontrolą temperatury.
  • Pasteryzator: Kluczowy do stabilizacji mikrobiologicznej miodu i przedłużenia jego trwałości, co eliminuje ryzyko ponownej fermentacji już po zabutelkowaniu. Jest to element wyposażenia, który przy większej skali produkcji znacząco poprawia jakość i stabilność produktów końcowych. Warto jednak zaznaczyć, że istnieją również chemiczne sposoby stabilizacji miodów pitnych, które nie wymagają zakupu pasteryzatora – po szczegóły odsyłam do mojej książki.
  • Pompy i węże: Niezbędne urządzenia przeznaczone do kontaktu z żywnością, umożliwiające higieniczny transport gęstych płynów między zbiornikami. Przy produkcji w zbiornikach o pojemności powyżej 500 l, profesjonalne pompy i wzmocnione węże stają się elementem niezbędnym do sprawnego funkcjonowania miodosytni.
  • Nalewarka rzędowa: Miodosytnik potrzebuje urządzenia, które poradzi sobie z różną gęstością miodów (od lekkich czwórniaków po gęste dwójniaki i półtoraki). Jest to urządzenie niezbędne, jeżeli myślimy o rozlewaniu dużych ilości trunków. Profesjonalne nalewarki zapobiegają pienieniu się trunku i ograniczają kontakt miodu z tlenem na ostatnim etapie produkcji, co chroni jego aromat.
Fot. showcake

Podsumowanie

Miodosytnictwo to coś więcej niż tylko sposób na zagospodarowanie nadwyżek miodu – to naturalna ewolucja pszczelarstwa, która pozwala uwolnić pełny potencjał pasieki. Bez względu na to, czy zaczynasz od jednego gąsiora w domu, czy inwestujesz w profesjonalną linię technologiczną, tworzysz produkt, który odzwierciedla bogactwo Twojej pracy oraz artyzm fermentacji. Oczywiście samo przerobienie miodu pszczelego na miód pitny nie jest gwarancją biznesowego sukcesu. Należy wziąć pod uwagę wiele czynników, takich jak jakość finalnego produktu, estetyka etykiety, wahania rynku oraz skuteczna promocja i reklama. Jeżeli jednak zdecydujesz się na otwarcie miodosytni przypasiecznej, warto zwrócić uwagę na kilka kluczowych kwestii biznesowych:

  • Trwałość produktu: Dobry i stabilny miód pitny może być magazynowany latami. Oznacza to, że poza zamrożeniem kapitału nie ryzykujesz utraty towaru; wręcz przeciwnie – jego wartość wraz z wiekiem może wzrastać.
  • Wzrost marży: Średnia wartość 1 kg miodu pszczelego po przetworzeniu na miód pitny wzrasta ok. 3- do 4-krotnie.
  • Trendy rynkowe: Choć ogólne przewidywania dla rynku alkoholu w Polsce i na świecie nie są optymistyczne (wieszczony jest spadek konsumpcji o ok. 1% rocznie do 2033 r.1), to segment trunków rzemieślniczych rządzi się innymi prawami.
  • Szansa dla rzemiosła: Szacuje się, że do 2033 r. nastąpi wzrost konsumpcji napojów alkoholowych rzemieślniczych i lokalnych nawet o 25%. Te same badania przewidują również wzrost marży w tym sektorze o 3,52%–3,94%2.

Mateusz „maTEJ” Błaszczyk,
autor książki „Miód pitny. Kompendium wiedzy”



 \"WydanieZamów prenumeratę czasopisma "Pasieka"