Z artykułu dowiesz się m.in.:
- czym się charakteryzują bzy czerwone;
- czy nektar bzów czerwonych jest atrakcyjny dla pszczoły miodnej;
- czy wspomniane bzy produkują pyłek.
Bzy (Sambucus spp.) – rośliny cenione przez pszczelarzy, choć mniej przez same pszczoły, cz. 2.
Czy bzy kojarzą się z wczesną wiosną? Nie każdemu, ale nam tak, gdyż mamy w naszej Kolekcji Narodowej m.in. liczne taksony z sekcji bzów czerwonych (Botrysambucus). Charakteryzują się one właśnie wczesnowiosennym kwitnieniem. Owocują również wcześnie, niektóre już pod koniec maja. Większość z nich to gatunki egzotyczne (np. z Azji czy Ameryki), choć jeden rośnie u nas dziko. Chcecie się o nich dowiedzieć czegoś więcej? Jeśli tak, zapraszamy do lektury.
Bez koralowy (Sambucus racemosa L.) to krzew 1,5–2 m wysokości, rosnący dziko w Polsce, choć wiele osób o nim nie słyszało. Zasiedla on bowiem lasy i ich skraje, nie wchodząc na siedliska synantropijne (czyli sąsiadujące z siedzibami ludzkimi), tak jak robi to dobrze znany bez czarny (S. nigra). Kolor owoców tego bzu (Fot. 1) przypomina kalinę koralową (Viburnum opulus), stąd zapewne jego urocza nazwa ludowa – „kalinka”. W naszym kraju nie było powszechnego zwyczaju wykorzystywania tych owoców w kuchni, ale w niektórych innych europejskich krajach, jest taka tradycja. Zazwyczaj robi się z nich syropy i, co ważne, nie spożywa nasion, którymi można się zatruć. Także dane na temat wykorzystania kulinarnego kwiatów tego krzewu nie dotyczą populacji europejskich, a odnoszą się zwykle do taksonów amerykańskich, które „wrzucono do jednego wora” z europejskimi i azjatyckimi. Tutaj jest widoczny przykład, jak nieprzemyślane zmiany w taksonomii mogą być niebezpieczne w praktyce. Co prawda, pięknie, piżmowo-pachnące kwiaty (jakże odmiennie niż u bzu czarnego) mogą być teoretycznie spożywane po obróbce termicznej [Szymański i in. 2019; Szymański i Ziółkowska 2020], ale już, określane jako dopuszczalne, w przypadku roślin amerykańskich, spożywanie ich na surowo, wydaje się dość ryzykowne. Co ciekawe, według dawnej, sławnej kosmetolożki i zielarki – Charlotte Mentzen – miąższ owoców bzu koralowego ma jeszcze lepsze właściwości przeciwgorączkowe niż bez czarny [Mentzen 1941]. Prawdopodobnie zbliżone zastosowanie lecznicze mają także inne gatunki „czerwonych bzów”.
Inny gatunek kwitnący w naszym ogrodzie wczesną wiosną to bez czarnoowocowy (Sambucus melanocarpa A. Gray) (Fot. 5), który czasem bywa traktowany jako odmiana bzu koralowego (S. racemosa var. melanocarpa McMinn). Naszym zdaniem takie com-content-article szerokie ujęcie gatunku S. racemosa nie jest właściwe. Lepiej traktować populacje europejskie, amerykańskie i azjatyckie jako odrębne gatunki – mają przecież bardzo odmienny wygląd oraz własne zasięgi geograficzne. Tak to jest w botanice. Naukowcy muszą coś robić – jedni wyodrębniają realnie istniejące taksony, a potem jakiś czas później inni je scalają w jedno i tak w kółko. Pamiętajmy, że jedynymi istniejącymi taksonami są co najwyżej gatunki, albo jedynie populacje. Systematyka, nawet oparta na podobieństwach genomów, jest także systemem sztucznym. Liczba różnic, od której dany takson jest uznawany za nowy gatunek, lub tylko odmianę, nie jest stała i z góry ustalona. To są subiektywne oceny naukowców. Czy zatem nie jest błędem opieranie klasyfikacji systematycznej na „niewidocznych gołym okiem” podobieństwach genomów? Czyż nie byłoby bardziej właściwie oprzeć się na cechach zauważalnych przez człowieka, a nie jedynie maszyny do sekwencjonowania DNA? Naszym zdaniem obecnie taksonomia zabrnęła w ślepą uliczkę. Jest to kompletnie niepotrzebne i wprowadza tylko zamęt, ale nie jesteśmy przecież w stanie zmienić tego świata i jego przywar. My tutaj przyjęliśmy za bardziej tradycyjnym ujęciem systematycznym ze strony http://www.worldbotanical.com/sambucus.htm [Richard 2021], że bez czarnoowocowy to odrębny gatunek. Naszym zdaniem tak podpowiada zdrowy rozsądek i jako osoby w gruncie rzeczy specjalizujący się w tym rodzaju, mamy prawo do własnego zdania (nie do końca zgodnego z tym, co obecnie narzucają europejscy naukowcy) [TPL 2013, Plants of the World Online nd]. A wracając do samego bzu czarnoowocowego, warto napisać o nim parę słów: krzew ten nie wyrasta duży, osiąga ok. 2 m wysokości i com-content-article szerokości, a jego pędy są grube i słabo rozgałęzione. Pochodzi z rejonu Gór Skalistych Ameryki Północnej. U nas w bardzo surowe zimy (np. 2023/24 r.) trochę przemarza, ale jeśli przytnie się martwe gałęzie, zazwyczaj wiosną odbija. Jego owoce mają nietypową barwę jak na sekcję bzów czerwonych (sect. Botrysambucus). Są czarne. Jednak łatwo jest odróżnić jego owocostany od bzu czarnego, gdyż mają one charakter groniasty (Fot. 6), a nie są podbaldachami, jak u tego ostatniego. Owoce bzu czarnoowocowego ceni się jako surowiec na soki, galaretki itp. przetwory, ale – podobnie jak w przypadku innych taksonów z tej grupy – nie należy jeść nasion. W swojej ojczyźnie kwiaty tego gatunku są spiżarnią nie tylko dla pszczół i innych owadów, ale także m.in. dla kolibrów [Khaitan 2024].
Gatunkiem bardzo cenionym przez wielbicieli dzikich owoców jest bez kamczacki (Sambucus kamtschatica E. L. Wolf). To dość wysoki (Fot. 9), obficie owocujący co roku krzew, który jest uważany za najsmaczniejszy ze wszystkich czerwono-owocowych taksonów. Oczywiście nasion też nie można spożywać. Bez kamczacki tworzy też najwięcej owoców – jego pędy mają ich tak dużo, że często nawet nie widać liści (Fot. 10). Owoce te są bardzo zasobne w witaminę C, a kwiatostany też bywają jadane. W małych ilościach podobno nie szkodzą nawet na surowo (podobnie jak owoce!) [Triska 1975], ale my próbowaliśmy jedynie owoców, także nie wiemy nic o kwiatach. Mimo zamieszania w tym rodzaju (z wyżej już wspomnianych powodów taksonomicznych) wydaje się, że informacje o wykorzystaniu nawet surowych kwiatostanów i owoców tego gatunku to prawda. Faktem jest bowiem, że ten bez kamczacki cieszy się szczególną estymą jako roślina jadalna. Dodatkowo jego atutem jest odporność na mroźny klimat. Ponoć w jego ojczyźnie jest zbyt zimno nawet dla wspomnianej już powyżej pszczoły wschodniej. Dlatego krzew ten zapylają np. trzmiele, które są odporniejsze na chłód. Natomiast u nas zapylaczem jest też m.in. pszczoła miodna.
O tym, że bzy nie są preferowane przez pszczołę miodną, pisaliśmy już kilka miesięcy temu. Nektar „bzów czerwonych” jest dla niej jednak bardziej atrakcyjny niż bzu czarnego, a dodatkowo interesuje ją pyłek. Poza tym „czerwone bzy”, podobnie jak bez czarny, można wykorzystać także do produkcji ziołomiodów i innych wyrobów miodowych. Szczególnie niektóre gatunki, takie jak bez kamczacki czy czarnoowocowy, cenione za smakowite owoce, wydają się godne polecenia. Tym bardziej że zarówno smaki ich owoców, jak i aromat kwiatów, są zupełnie inne niż u dobrze znanego bzu czarnego. Produkty pszczelarskie, otrzymane z syropów owocowych lub kwiatowych, mogą być wyjątkowo atrakcyjne organoleptycznie i leczniczo. Obecnie jest moda na „nowości” ziołowe, ale czy pojawią się producenci takich wyrobów, czy też nasz artykuł to tylko ciekawostka do poczytania do poduszki – tego jeszcze nie wiemy. Faktem jest jednak, że gatunki z rodzaju Sambucus są niezwykle różnorodne i ciekawe, a przy tym cechuje je często także walor użytkowy, dzięki któremu zdają się jeszcze bardziej interesujące. Wkrótce napiszemy o innych gatunkach bzów. Tym razem kwitnących latem – w tym także o dwóch, które nie są krzewami, a wieloletnimi roślinami zielnymi… Mamy nadzieję, że jesteście ich ciekawi. A tymczasem dziękujemy za zapoznanie się z naszym artykułem i pozdrawiamy.
Dr Wojciech M. Szymański i mgr Iwona Ziółkowska
„Odkrywcy Natury – Iwona i Wojtek”
Email:
Literatura:
- Efloras – Flora of China http://www.efloras.org/flora_page.aspx?flora_id=2
- Katchatryan N. Specific Trees and Bushes of Armenia and Their Role in Daily Life
- https://www.ecokayan.com/armenia/travel/explore/trees-and-bushes-of-armenia-and-their-role-in-daily-life,
- Khaitan S. 2024. Hummingbirds Will Keep Returning To Your Yard For This Tree’s Show-Stopping Colors https://www.housedigest.com/1605908/plant-elderberry-tree-attract-hummingbirds-yard/
- Kunkel. G. 1984. Plants for Human Consumption. Koeltz Scientific Books
- Meentzen Ch. 1941. Heilkräuter im Dienste der Schönheit: ein Ratgeber für natürliche Schönheitspflege. Verlag f. Biologie Duberow.
- Plants of the World Online (POWO) – baza danych Ogrodów Kew https://powo.science.kew.org/
- Richard W. 2021. „Sambucus. Adoxaceae (Caprifoliaceae)” ©The World Botanical Associates Web Page Prepared by Richard W. Spjut. Dec 2004, Dec. 2005, Dec 2015 (revised), revised again Nov 2021. http://www.worldbotanical.com/sambucus.htm
- Szymański W. M., Ziółkowska I., Hałatkiewicz T. 2019. Rośliny lecznicze i użytkowe Nadnidziańskich Parków Krajobrazowych, czyli przyjemność w zbieraniu i odkrywaniu ziół. Kazimierska Agencja Drukarska.
- Szymański W.M., Ziółkowska I. 2020. Dzikie gatunki pokrewne roślinom uprawnym mające znaczenie jako rośliny uprawne [w:] Dostatny D., Dajdok Z. (red.) 2020. Dzikie gatunki pokrewne roślinom uprawnym występujące w Polsce. Crop wild relatives occurring in Poland. Wyd. Kontekst, Poznań.
- TPL (2013). “Sambucus”. Royal Botanic Gardens, Kew and Missouri Botanical Garden. Retrieved 25 July 2019.
- Triska. Dr. J. 1975. Hamlyn Encyclopaedia of Plants. Hamlyn.
- Zhu B., Jiang L-J, Xie T-T, Huang D-Y, Huang W-X, Hao J-S, Zhu C-D. 2022. Diversity and distribution of pollinator wasps and bees in the southern Anhui agroforestry ecotone. Chinese Journal of Applied Entomology 2022, 59(6): 1240-1258
