NEWS:

Omówienie zasad gospodarki rotacyjnej – regularnej wymiany plastrów i matek, zwiększonej pracy w sezonie – jako sposobu na zdrowsze, silniejsze rodziny lepiej wykorzystujące pożytki i dające stabilniejsze zbiory miodu.
  • W wydaniu drukowanym strona: 14

Fot. megafilm

Z artykułu dowiesz się m.in.:

  • na czym polega gospodarka rotacyjna i od kiedy jest stosowana;
  • dlaczego warto robić odkłady w maju i jak je potem wykorzystać;
  • jaki jest wpływ wieku matki na potencjał produkcyjny i zdrowotność rodzin pszczelich.

Gospodarka rotacyjna jako szansa na budowę silnych rodzin pszczelich

Współczesne pszczelarstwo mierzy się z narastającą presją środowiskową. Patogeny, chemizacja rolnictwa oraz dynamiczne zmiany klimatyczne sprawiają, że utrzymanie rodzin w wysokiej kondycji staje się coraz trudniejszym wyzwaniem. W tej sytuacji kluczowego znaczenia nabiera wybór odpowiedniego modelu gospodarki pasiecznej.

Pod koniec lat dziewięćdziesiątych w Instytucie Pszczelarskim Celle opisano model gospodarki rotacyjnej w publikacji „Bienenhaltung in der rotation – die celler betriebsweise”. Kilkunastostronicowa broszura, w której w prosty sposób opisano krok po kroku model i ideę gospodarki rotacyjnej. Choć termin ten upowszechnił się niedawno, elementy tej metody odnajdujemy już w literaturze XIX-wiecznej, m.in. u Lewickiego czy Lubienieckiego. Przygotowując się do założenia pasieki, przeczytałem wiele książek i podręczników. Zauważyłem, że elementy gospodarki rotacyjnej były w nich wskazywane jako jeden z najbardziej efektywnych modeli prowadzenia pasieki, choć bardzo często ta nazwa nie padała.

Pszczelarstwo jest zajęciem sezonowym. Wyznacza konkretne ramy czasowe, w których musimy przeprowadzić określone czynności i zabiegi. Gospodarka rotacyjna pomaga zaplanować te działania i przeprowadzić je przez cały sezon. Wszystkie działania są ukierunkowane na utrzymanie wysokiej zdrowotności rodzin oraz osiąganie optymalnych wyników produkcyjnych.

zablokowane [...] - część treści ukryta, w całości dostępna tylko dla zalogowanych e-Prenumeratorów

Początek sezonu

Początek sezonu jest jednym z kluczowych elementów. Musimy na wstępie zadbać o to, aby pszczołom niczego nie brakowało. Pierwszy oblot jest dość istotny. W tym czasie ważne jest zadbanie o drożność wylotka. Sam staram się przed planowanymi ociepleniami wymienić dennice. Tak, aby pszczoły bez problemu mogły wykonać swój pierwszy oblot. Niestety, ale zablokowany wylotek lub zbyt wąskie przejście dość szybko wywołuje panikę wśród pszczół i przez tak błahą sprawę możemy stracić rodzinę pszczelą.

zablokowane [...] - część treści ukryta, w całości dostępna tylko dla zalogowanych e-Prenumeratorów

Siła rodziny w dużej mierze będzie zależała od tego, w jaki sposób udało się przygotować je do zimy. Z czasem zaobserwowałem, że wiosenne pożytki są największe i mają ogromny wpływ na rentowność pasieki. To spostrzeżenie sprawiło, że zacząłem przywiązywać coraz większą wagę do jakości zimowli. Przygotowanie pasieki do zimy rozpoczynam już w maju. To w tym czasie w swojej pasiece wykonuję najwięcej pracy. W maju robię najwięcej odkładów i rozpoczynam hodowlę matek. Oczywiście jest to termin przybliżony, bo zdarzały się lata, w których już pod koniec kwietnia trzeba było osłabiać rodziny i robić odkłady. Ten ostatni aspekt w 2025 r. zajmował mi najwięcej czasu. Układ pożytków i pogoda powodowały, że nawet osłabione rodziny wpadały w nastroje rojowe. Liczba odkładów całkowicie wyczerpała moje zapasy wolnych uli, więc pod koniec okresu rojowego zdecydowałem się na odkłady zbiorcze. Zgodnie z ideą gospodarki rotacyjnej podstawą dobrze funkcjonującej pasieki jest jej odświeżenie niemal w każdym aspekcie. W to wpisuje się robienie odkładów w maju – to one stanowią podstawową bazę rodzin zimujących. Profesor Olszewski wyróżnił cztery rodzaje odkładów, jakie możemy przygotować w trakcie sezonu:

zablokowane [...] - część treści ukryta, w całości dostępna tylko dla zalogowanych e-Prenumeratorów
Fot. lalesale

Rodziny pszczele, które w danym sezonie są naszą podstawą produkcyjną, niosą ze sobą pewne ograniczenia. Nasze główne zabiegi to trzymanie ich w ryzach i niedoprowadzenie do ich wyrojenia. Niestety rójka to utrata pszczół i miodu, dlatego w tych rodzinach przeglądy co 7–9 dni są głównie ukierunkowane tylko na to. Oczywiście nie jesteśmy zwolnieni z obserwacji rodzin pszczelich pod kątem chorobowym. Jednak nie dokonujemy zabiegów leczniczych (chyba że stan rodziny zagraża jej przetrwaniu – wtedy taką rodzinę wycofuję z produkcji i poddaję leczeniu) z uwagi na produkty pszczele, które powinny być najbezpieczniejsze dla konsumentów.

zablokowane [...] - część treści ukryta, w całości dostępna tylko dla zalogowanych e-Prenumeratorów

Warte także zaznaczyć, że pod koniec czerwca w takim odkładzie 70% ramek stanowią nowo odbudowane plastry, wolne od wirusów i pozostałości chemicznych.

Wymiana ramek

Istotnym elementem jest również rotacja ramek. Zgodnie z dobrymi praktykami pszczelarskimi co roku powinniśmy wymieniać od 30 do 50% ramek gniazdowych, aby nie były starsze niż 3-letnie. Ramki, w których pszczoły trzymają swoje zapasy i czerw z czasem ciemnieją. Pozostają w nich szkodliwe substancje i metale ciężkie. Warto pamiętać, że wosk działa jak swoista gąbka – wykazuje właściwości lipofilowe, przez co kumuluje w sobie szkodliwe substancje, takie jak pozostałości środków ochrony roślin czy leków do zwalczania warrozy. Regularna rotacja ramek jest więc niezbędna dla zachowania czystości produktów pszczelich. Z uwagi na rozwój kolejnych pokoleń i odkładanie się w komórkach kału i pozostałości po kokonach komórki stają się coraz mniejsze. Przekłada się to na mniejszą liczbę wygryzających się pszczół, które dodatkowo są drobniejsze i słabiej odżywione. Badania pokazują, że pszczoła ze starych plastrów potrafi być o 19% lżejsza [Berry i in. 2001]. Kolejne badania potwierdziły ten stan rzeczy, skupiając się tylko na masie pszczół wychowywanych w nowych plastrach – wyniosła ona 114,89 mg, a w starych plastrach tylko 88,05 mg [Sipos i in., 2023]. Zmiany morfologiczne, jakie następują u pszczół z uwagi na mniejsze komórki i słabsze wyżywienie larw powodują spadek ich efektywności. Rodziny pszczele prowadzone na starych plastrach zmagazynowały aż o 67% mniej pyłku. Mniejsze ilości pierzgi i miodu bezpośrednio wypłynęły na ilość czerwiu, która była mniejsza o 96% [Kazafy i in., 2021]. Stare plastry również nie pozostają obojętne dla produktów pszczelich. Okazało się, że zawartość HMF w starych plastrach jest wyższa niż w plastrach nowych. Dodatkowo miód w starych plastrach jest mniej akceptowalny pod kątem koloru, zapachu, smaku, lepkości i kwaskowatości [Meng i in., 2025].

zablokowane [...] - część treści ukryta, w całości dostępna tylko dla zalogowanych e-Prenumeratorów

Sposobów na radzenie sobie z wymianą ramek w sezonie jest wiele. W swojej pasiece pierwszą ramkę z węzą wkładam jeszcze wczesną wiosną, w trakcie wzrostu wiosennego rodziny. Kolejne ramki wymieniam w trakcie tworzenia odkładów, a z rodziny jednorazowo zabieram jedną lub dwie ramki z czerwiem na wygryzieniu i podmieniam ją na węzę. W większości rodzin w sezonie robię po dwa odkłady, więc w ten sposób wymieniam od 2 do 4 ramek. Podczas przeglądów w sezonie również mamy okazję na wymianę ramek, z których wygryzły się pszczoły i matka nie zdążyła ich jeszcze zaczerwić. Izolacja matki na przełomie czerwca i lipca to ostatni moment, w którym zabieram starsze i puste ramki i wkładam ramkę z węzą. Lipcowe odbudowywanie węzy nie jest jednak już tak szybkie i nie zabieram więcej niż dwie ramki z gniazda. Te wszystkie zabiegi dają mi ok. 50% wymienionych ramek w sezonie. Aby szybko określić wiek ramek, wprowadziłem oznaczenia kolorystyczne zgodne z barwą opalitka obowiązującą w danym roku.

Wymiana matek

Pszczelarze już w XIX w. mieli świadomość, jak ważna jest efektywność matki. Kazimierz Lewicki pisał, że matka jest najbardziej efektywna w ciągu dwóch pierwszych lat [Lewicki, 1903]. Dziś pojawiają się głosy, że z uwagi na zagrożenia chorobowe oraz plenność matek w połączeniu z intensywnym sezonem powoduje, że warto wymieniać matki nawet co rok. W Polsce przyjęte jest, aby wymieniać przynajmniej 30% matek w pasiece w ciągu roku.

zablokowane [...] - część treści ukryta, w całości dostępna tylko dla zalogowanych e-Prenumeratorów
Fot. lalesale

Rotacja uli

W swojej pasiece już w lutym przed pierwszym oblotem wymieniam dennice. Oczywiście nie mam takiego zapasu dennic, aby wymieniać je jeden do jednego, więc zawsze zajmuje to trochę czasu. Dennica odebrana z ula musi zostać dobrze oczyszczona, umyta i zdezynfekowana. To jest ten dzień, w którym angażuję osoby do pomocy, aby wymiana nastąpiła bardzo szybko.

zablokowane [...] - część treści ukryta, w całości dostępna tylko dla zalogowanych e-Prenumeratorów

Po wiosennych połączeniach rodzin oraz przygotowaniu miejsc na nowe odkłady zostawiam kilka uli w rezerwie. Staram się robić tak, aby w ciągu sezonu wymienić co najmniej 30% uli. Moim celem jest, aby rodzina w jednym ulu nie żyła dłużej niż 3 lata. Patogeny nosemozy czy zgnilca są w stanie przetrwać lata. Wymiana i dezynfekcja uli ma za zadanie pomóc w tym, aby patogeny te nie namnażały się na elementach uli. Skoro podejmujemy decyzję o wymianie ramek i matek, to ul sam w sobie jest ostatnim elementem, który może nam zaszkodzić w utrzymaniu zdrowej rodziny. Wyczyszczony i zdezynfekowany ul jest pozbawiony pożytecznej mikroflory. Na jednym z wykładów prowadzący proponował tuż przed przeniesieniem rodziny opryskać ul probiotykami w celu przyspieszenia rozwoju dobrej mikroflory. Nie praktykowałem tego rozwiązania, jednak staram się, aby rodziny przesiedlać do połowy czerwca, tak aby był czas na zbudowanie w ulu odpowiedniego środowiska i odbudowę pożytecznych mikroorganizmów [Smutin i in., 2022].

zablokowane [...] - część treści ukryta, w całości dostępna tylko dla zalogowanych e-Prenumeratorów

Higiena w pasiece dziś jest odmieniana przez wszystkie przypadki. O potrzebie wymiany ramek i matek słyszy się na każdej konferencji pszczelarskiej. Liczne badania pokazują, że jest to jedyny słuszny kierunek, aby spać spokojnie. Gospodarka rotacyjna to system dla pszczelarzy zdyscyplinowanych, wymagający większych nakładów pracy w maju i czerwcu oraz posiadania rezerwowego sprzętu, jednak zysk w postaci zdrowych, silnych rodzin, które z łatwością wykorzystują wczesne pożytki, w pełni rekompensuje ten trud. To inwestycja, która zwraca się nie tylko w miodzie, ale przede wszystkim w spokoju o zimowlę naszych podopiecznych.

Paweł Chamera


Literatura:


 \"WydanieZamów prenumeratę czasopisma "Pasieka"