fbpx

NEWS:

w wydaniu tradycyjnym (papierowym) strona: 34

Wytapianie wosku – przegląd rozwiązań sprzętowych

Umiejętne gospodarowanie woskiem w pasiece rozwiązuje kilka problemów. Systematyczne wycofywanie plastrów po 2 latach ich użytkowania to element troski o zdrowotność rodzin pszczelich i działanie o charakterze profilaktycznym.

Dodatkowo pozyskiwanie bardzo wysokiej jakości wosku z odsklepin i dzikiej zabudowy pozwala na wygospodarowanie zasobu surowca, który można powierzyć wyspecjalizowanemu zakładowi do produkcji węzy lub z którego jej arkusze można wykonać samemu. Takie rozwiązania są znacznie tańsze i bezpieczniejsze dla pszczół niż zakup węzy wyprodukowanej z wosku pochodzącego z innych gospodarstw.

wosk_DSC_0018_RD
Fot. Roman Dudzik

Topiarki słoneczne

Bez względu na rozmiar pasieki warto zaopatrzyć się w topiarkę słoneczną. Jeśli gospodarstwo ma charakter stacjonarny, a ule rozlokowane są w kilku lokalizacjach, to może nawet dwie lub jeszcze więcej egzemplarzy. Idealnie jest, gdy urządzenie takie znajduje się bezpośrednio na pasieczysku.

Taki wariant jest najwygodniejszy, najmniej absorbuje uwagę i pamięć pasiecznika, ułatwia logistykę w gospodarce woskiem. Po dokonaniu przeglądu w kilku ulach wszystkie zebrane elementy woskowe można szybko i łatwo umieścić w topiarce. Jeśli pogoda jest słoneczna to zaledwie kilka-kilkanaście godzin później, wieczorem, przetopiony wosk powinien być gotowy do odebrania z urządzenia. Jakie zalety ma to rozwiązanie? Przede wszystkim kwestie ekonomiczne: topiarki słoneczne nie są drogie.

Nie wymagają także żadnych dodatkowych instalacji. Nagrzewane są bowiem przez Słońce. Topiarka tego typu składa się ze skrzyni wyposażonej w wanienkę do umieszczania plastrów i innych elementów woskowych. Jej kształt umożliwia spływanie wosku do brytfanny, w której po ostygnięciu uformowana z niego zostanie sztaba.

Wewnętrzne elementy powinny być wykonane ze stali nierdzewnej. Ocynkowany metal nie nadaje się do obróbki wosku. Od góry skrzynia zamknięta jest przez szybę lub ewentualnie płytę z tworzywa sztucznego, która przepuszcza promienie słoneczne. Dzięki takiej konstrukcji wnętrze topiarki nagrzewa się w upalne dni do temperatury wynoszącej nawet ponad 100°C.

IMG_1327
Obrotowy, perforowany kosz wewnątrz separatora umożliwiający oddzielenie miodu od wosku. Fot. Michał Piątek

Nie oznacza to jednak, że można zaniechać autoklawowania takiego wosku. Topiarki słoneczne mają też mankamenty. Na pierwszym miejscu można wymienić uzależnienie od pogody. W Polsce statystycznie mamy niewiele pogodnych i ciepłych dni.

W ciągu roku zależnie od regionu kraju, liczba godzin z operacją słoneczną wynosi 1390-1900 (ok. 30-40% długości dnia). Wydaje się jednak, że klimat zmienia się i lata stają się coraz bardziej słoneczne i wręcz upalne. Poza tym topiarka słoneczna nie stanowi zwykle podstawowego rozwiązania do przetapiania wosku, a raczej jest sprzętem pomocniczym, uzupełniającym. Należy również brać pod uwagę to, że okres eksploatacji takiego sprzętu jest ograniczony czasowo.

Po kilku sezonach, o ile skrzynia wykonana jest z drewna, korpus topiarki deformuje się, rozsycha z uwagi na nieustanną ekspozycję na zmienne warunki pogodowe. Niszczeją także gumowe uszczelki. Wszystko to z czasem mocno redukuje sprawność topiarki. Ważnym warunkiem korzystania z solarnego wytapiacza jest również utrzymanie go w czystości. Dotyczy to szyby, przez którą słońce nagrzewa jego wnętrze oraz wanienki, po której spływa rozgrzany wosk. Pomimo limitacji czasowych w używaniu topiarek słonecznych wyłącznie do słonecznych dni tylko latem i ograniczeń spowodowanych mocami przerobowymi tego typu rozwiązań przy ich konsekwentnym wykorzystywaniu przez cały sezon, możliwe jest pozyskanie kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu kilogramów wysokiej jakości wosku.

Tabela: Porównanie różnych typów topiarek do wosku

Typ urządzenia/rodzaj topiarki

Zalety

Wady

Zastosowanie

Słoneczne

Brak kosztów eksploatacji.

Mogą być używane na zewnątrz w dowolnym miejscu.

Uzależnienie od operacji Słońca.

Wysoka sprawność jedynie latem.

Znikoma wydajność robocza.

Każda pasieka jako urządzenie pomocnicze.

Elektryczne

Czyste i wygodne w użyciu.

Większość modeli zapewnia większe wydajności niż słoneczna topiarka.

W niektórych modelach konieczność budowy instalacji na 400 V.

Konieczność szybkiego odprowadzenia pary z pomieszczeń, jeśli medium jest woda.

Pasieki mniejsze i średnie.

Gazowe

Duża efektywność.

Prosta budowa przekładająca się na niewielkie ryzyko wystąpienia defektu.

Konieczność szybkiego odprowadzenia pary z pomieszczeń, jeśli medium jest woda.

Pasieki średnie i większe.

Wytłaczarki do osklepin

Bardzo duża efektywność.

Odzyskuje miód z odsklepin.

Przydatna wyłącznie do obróbki odsklepin.

Średnie i większe pasieki.

Separatory

Duża wydajność.

Odzyskuje miód z odsklepin.

Uniwersalne przeznaczenie – można wytapiać wosk także z plastrów i dzikiej zabudowy.

Konieczność szybkiego odprowadzenia pary z pomieszczeń, jeśli medium jest woda.

Średnie i większe pasieki.

Topiarki elektryczne

Aby uniezależnić się od aury, a także od pory roku, w jakiej wytapia się wosk, stosować można topiarki zasilane prądem. Te mają rozmaite kształty i pojemności. W początkach swej przygody z prowadzeniem pasieki korzystałem z małej topiarki elektrycznej równolegle z topiarką słoneczną umiejscowioną bezpośrednio na pasieczysku.

Topiarka elektryczna znajdowała się w pracowni pasiecznej. Pobór mocy wynosił ok. 2 kW, a wosk topiony był przy pomocy pary wodnej. Ta powstawała w wytwornicy pary, a następnie tłoczona była do plastikowego wiadra, w którym znajdował się perforowany kosz z blachy nierdzewnej wypełniony elementami woskowymi.

Plusem takiego rozwiązania była wygoda – wystarczyło napełnić wytwornicę pary wodą, wetknąć wtyczkę do gniazdka i w tym czasie załadować kosz, a następnie nakryć całość pokrywą. Dla szybszego działania pokrywę tę dodatkowo docieplałem kocem.

Gdy woda zaczynała się gotować, para topiła wosk. W taki sposób z jednego cyklu pracy można było uzyskać 2-2,5 kg wosku bardzo wysokiej jakości. Pierwszy cykl trwał dłużej, kolejne były już krótsze – gdy woda w wytwornicy była gorąca, produkcja pary trwała krócej.

Urządzenie takie miało jednak pewne mankamenty. Wytwornica pary mogła pomieścić ok. 4 l wody. To ilość, która dość szybko dawała się zagotować za pomocą elektrycznej grzałki w środku urządzenia. Niestety, także stosunkowo szybko następowało jej odparowanie do poziomu minimalnego.

Samo topienie wosku po uruchomieniu procesu było w zasadzie bezobsługowe. Wosk wraz z niewielką ilością wody ściekał do podstawionego pod topiarkę naczynia, w którym powoli zastygał. Po ostygnięciu możliwe było odcięcie dolnej warstwy wraz z zanieczyszczeniami, dzięki czemu uzyskiwałem finalny produkt.

Jednak w trackie topienia konieczne było zwracanie uwagi czy w wytwornicy znajduje się wciąż wystarczająca ilość wody. Jej brak czy niedostatek mógłby doprowadzić do uszkodzenia urządzenia. Z czasem problemem dla mnie okazała się także niewystarczająca wydajność tego wytapiacza.

Niemniej jednak dla pasiek mniejszych, w których gospodaruje się na kilku czy kilkunastu rodzinach pszczelich, to wariant praktyczny i wart polecenia.

IMG_4814
Stare lub uszkodzone plastry wycofane z użytku i skierowane do przetopienia. Fot. Michał Piątek

Jednak także w tych gospodarstwach, gdzie potrzeby są większe, stosować można topiarki elektryczne. Produkt o podobnej do opisanej powyżej konstrukcji, ale znacznie większy, bo o pojemności 70 l, także jest dostępny na rynku.

Bęben takiej topiarki nie jest wykonany z tworzywa sztucznego, lecz z blachy nierdzewnej. Urządzenie to skonstruowane jest na bazie odstojnika do miodu. Innym dobrym przykładem tego typu urządzeń są pokrywy grzejne nakładane na stoły do odsklepiania plastrów.

To wariant dość ekonomiczny, ale przy tym bardziej wydajny oraz oszczędny w zakresie zapotrzebowania na czas i pracę związaną z obsługą procesu wytapiania wosku. Pokrywy wyposażone w grzałki są kompatybilne ze stołami. Można więc inwestycje podzielić na etapy: w jednym sezonie nabyć stół, a dopiero w kolejnym element do topienia wosku.

Ich moc to zależnie od długości stołu (1000 lub 1500 mm) 2 lub 3 kW. Zasilane są prądem o napięciu 230 V. Po całym dniu miodobrania w stole gromadzi się kilkanaście-kilkadziesiąt kg odsklepin. Stoły wyposażone w perforowane wkłady umożliwiają grawitacyjne oddzielenie dużej części miodu od tego wosku.

IMG_4816
Jednoczesne topienie odsklepin i plastrów w topiarce gazowej. Fot. Michał Piątek

Warto więc pozostawić stół z taką zawartością przez noc do ocieknięcia. Gdy miód przestanie już spływać przez zawór spustowy, a więc w większości przypadków kolejnego dnia, można uruchomić topienie wosku. Zaletą jest więc brak konieczności wyjmowania odsklepin ze stołu, przekładania do topiarki.

To jednak wiąże się z pewnym mankamentem. Chodzi o dwudniowy rytm pracy. Miodobrania trzeba planować tak, by odsklepianie plastrów i ich odwirowywanie oraz topienie wosku odbywało się naprzemiennie, a więc co drugi dzień.

Rozgrzanie zawartości stołu i przetopienie tak znacznych ilości wosku zajmuje bowiem kilka godzin. Przy mniejszych ilościach odbieranych korpusów z miodem można jednak połączyć te czynności. W popołudniowej części dnia odsklepiać przy stole plastry, nocą pozwolić na grawitacyjne odsączenie miodu a od rana topić wosk.

Produkowane są także stoły do odsklepiania zintegrowane z wytwornicami pary, co stanowi połączenie obu typów elektrycznych rozwiązań. W takim przypadku jednak zapotrzebowanie na moc jest znacznie większe i wynosi 6 kW. Konieczne jest także podłączenie urządzenia do prądu trójfazowego (400 V).

Topiarki gazowe

Topiarki gazowe to zazwyczaj urządzenia zapewniające sporą wydajność, umożliwiające przetopienie kilkuset kilogramów wosku w ciągu sezonu pszczelarskiego. Medium ogrzewającym wosk jest woda/para wodna. Warto mieć to na uwadze w kontekście użytkowania takiego sprzętu w zamkniętych pomieszczeniach.

Dobrze jest, gdy są one wyposażone w wydajną wentylację umożliwiającą szybkie odprowadzenie wilgoci powstałej w trakcie procesu topienia wosku. Inaczej będzie ona osadzać się w pomieszczeniu. Ta sama uwaga dotyczy części modeli topiarek elektrycznych.

W przypadku gazowych zalecam także zwrócenie uwagi na czystość spalania gazu. Kiedyś zdarzyło mi się topić wosk w tego typu urządzeniu wyposażonym w wadliwy palnik. Gaz nie był do końca spalany, a tłusty osad pokrył ściany i urządzenia w pomieszczeniu, w którym odbywało się topienie.

Myślę, że to odosobniony przypadek, ale pracy z czyszczeniem wszystkiego, co uległo zanieczyszczeniu, było bardzo dużo.

Najczęściej topiarki zbudowane są w dość podobny sposób. Wykonane są z korpusu ze stali nierdzewnej, do którego wstawiana jest specjalna taca, a na niej umieszczany kosz. Elementy woskowe wkłada się do środka. Czasem konstrukcja pozwala na zawieszanie w jego wnętrzu ciemnych plastrów skierowanych do przetopienia.

Jeśli tak nie jest, to modyfikację taką bardzo łatwo wykonać jest we własnym zakresie. Na dnie korpusu jest woda, która doprowadzana jest do parowania poprzez spalanie propanu-butanu taboretem gazowym. Urządzenie takie oferuje dość dużo mocy, zazwyczaj 6-8 kW.

Dzięki temu topienie wosku przebiega dość sprawnie. Lustro wody jest poniżej poziomu tacy. Wosk z perforowanego kosza wycieka właśnie na tę tacę a stamtąd spustem do naczynia, w którym zastyga i formuje sztabę. Niektóre topiarki wyposażone są w zewnętrzny pojemnik umożliwiający kontrolę stanu płynu w urządzeniu.

Kosze topiarek gazowych mają zróżnicowaną pojemność. Niektóre modele oferują przestrzeń przekraczającą 100 l.

IMG_4813
Odsklepiny w koszu topiarki gazowej. Fot. Michał Piątek

Wytłaczarki do odsklepin i separatory

Zarówno wytłaczarki do odsklepin, jak i niektóre modele separatorów nie służą bezpośrednio do topienia wosku. Są jednak bardzo przydatne w średnich i dużych pasiekach do przygotowywania wosku do jego późniejszego przetopienia w sztaby.

Kolejny powód, dla którego zdecydowałem się ująć je w tym artykule, ma charakter ekonomiczny. Urządzenia te można wkomponowywać w linie do odsklepiania i ekstrakcji miodu. Jeszcze kilka sezonów temu byłem zdania, że linie takie są rozwiązaniami dla zaledwie garstki pszczelarzy w Polsce.

Za graniczny rozmiar pasieki, od którego można było rozważać inwestycję w taki sprzęt, przyjmowałem 500 pszczelich rodzin produkcyjnych. Realia ekonomiczne bardzo szybko jednak zmieniły się i dziś twierdzę, że każdy, kto ma 200 produkcyjnych rodzin pszczelich, powinien taką opcję rozważyć.

Linie do odsklepiania i ekstrakcji miodu, które miałem okazję zobaczyć, cechowały się wydajnościami wynoszącymi ok. 20 korpusów na godzinę nieprzerwanej pracy. W 200-pniowym gospodarstwie, w którym przy pojedynczym miodobraniu z uli odbiera się średnio po 2 korpusy miodu (gospodaruję w systemie ½ Dadant, więc najczęściej są to 2, a czasem 3 korpusy) może to być ok. 400 korpusów, co nawet przy wykorzystaniu linii zapewnia jednej osobie pracę na 3 dni.

Przy okazji powstaje też bardzo duża ilość odsklepin zawierających zarówno znaczne ilości wosku, jak i miodu. Wytłaczarki i separatory można wmontowywać w takie linie, co zostało już wspomniane, ale można je także załadowywać ręcznie. Obie grupy urządzeń służą do oddzielania wosku od miodu/odzyskiwania miodu z wosku.

Wytłaczarki do odsklepin to urządzenia, których wydajność może przekraczać 200 kg/h. Wydaje się jednak, że z uwagi na precyzję separacji (mniej zanieczyszczeń w odzyskanym miodzie) lepiej jest, gdy nie pracują z maksymalną prędkością.

Odsklepiny trafiają do zsypu, a proces oddzielania miodu od wosku odbywa się wewnątrz perforowanego cylindra. W nim obracający się moduł separująco-prasujący wyciska otworami miód, który następnie spływa na cedzidło. Z kolei wosk jest prasowany przez ślimak we wnętrzu urządzenia.

Potem spada swobodnie do podstawionego pod wytłaczarkę naczynia. Uzyskany w ten sposób wosk jest suchy i gotowy do topienia.

Separatory wykorzystują tę samą zasadę działania co miodarki. Miód od wosku oddzielany jest poprzez działanie siły odśrodkowej. Separator składa się z zewnętrznego bębna, który w modelach topiących wosk jest doposażony w płaszcz grzewczy.

W jego wnętrzu znajduje się kosz, w który ładuje się wsad odsklepin. Po wywirowaniu miodu można przystąpić do topienia wosku pozostałego we wnętrzu urządzenia. W przypadku separatorów wmontowywanych w linie do ekstrakcji miodu praca odbywa się w systemie ciągłym, a wosk musi być usuwany ręcznie raz lub dwa razy w tygodniu – zależnie od natężenia prac przy miodobraniu.

Tutaj jednak separator pełni funkcję uzupełniającą w oczyszczaniu miodu, filtrującą. Do odzyskiwania miodu bezpośrednio z odsklepin wykorzystywane jest odrębne urządzenie. Nie można w nim także przetapiać plastrów jak w separatorze stanowiącym oddzielne urządzenie.

Z takiego właśnie separatora korzystam we własnej pasiece. Sprzęt ten ma zapotrzebowanie na moc nieznacznie przekraczające 3 kW. Pierwszy cykl topienia trwa nieznacznie ponad 1 godzinę, kolejne 15-25 minut. Średnica kosza wynosząca 510 mm pozwala na jednoczesne załadowanie kilkudzięciu kg odsklepin.

To wielokrotność pojemności zasobnika odsklepiarki półautomatycznej, którą użytkuję podczas przygotowywania plastrów do wirowania. Pewna ilość miodu cedzona jest więc grawitacyjnie, pozostała mechanicznie z wykorzystaniem siły odśrodkowej. Pozostały w koszu wosk jest względnie suchy, gotowy do przetopienia.

Separatory wmontowywane w linie są dość drogie. Koszt ich zakupu bez dostawy i montażu wynosi co najmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych. Separatory autonomiczne są znacznie tańsze i dostępne na polskim rynku, objęte gwarancją.

Koszt zakupu to kilka tysięcy złotych – porównywalny do inwestycji w wytłaczarkę.

Rozwiązań do wytapiania wosku jest bardzo wiele. Postanowiłem przybliżyć te, które wydały mi się szczególnie ciekawe. Starałem się także ująć urządzenia zbu dowane z myślą o zróżnicowanym profilu odbiorców. Inne przecież są potrzeby w pasiekach małych, przydomowych i hobbystycznych a inne w sporych gospodarstwach, gdzie liczy się efektywność i gdzie można pozwolić sobie na inwestycje w wysoce wyspecjalizowany sprzęt.

Wszystkie opisane urządzenia pozwalają na uzyskanie wosku o bardzo dobrych parametrach użytkowych.

Michał Piątek
www.pogodnypiatek.pl


 Wydanie tradycyjneZamów prenumeratę czasopisma "Pasieka"


Czym jest ePrenumerata? ePrenumerata to pełny dostęp do książek i numerów czasopisma „Pasieka” w aplikacji mobilnej oraz w serwisie w www.pasieka24.pl Wszystkie numery czasopisma „Pasieka” oraz książek w „Biblioteczce...

Prenumerata „Pasieki” Czasopismo „Pasieka” to pismo dla pszczelarzy z pasją. Wydawane jako dwumiesięcznik w ciągu roku ukazuje się 6 numerów. Prenumerata roczna obejmuje 6 kolejnych...

Ostatnio dodane

Dwupłciowa pszczoła Zdjęcie: Pszczoła samotnica niezydentyfikowanego gatunku z gynandromorficzną, dwukolorową...

ze świata

Walerowicz Martyna - avatar Walerowicz Martyna, 08-04-2020

Skradziono ule koło Olecka Zdjęcie: Mazurska Pszczoła. Charakterystyczne ule zniknęły...

z Polski

Walerowicz Martyna - avatar Walerowicz Martyna, 06-04-2020

160 słojów miodu dla sandomierskiego szpitala Zdjecie: Pixabay. Niemal 200 kg...

z Polski

Walerowicz Martyna - avatar Walerowicz Martyna, 06-04-2020

Odpowiedź dla PZP w sprawie pszczelarzy objętych kwarantanną  Zdjęcie: Megafilm...

z Polski

Walerowicz Martyna - avatar Walerowicz Martyna, 03-04-2020

 Lubelskie – wspólnie dla pszczół. List do rolników i...

z Polski

Walerowicz Martyna - avatar Walerowicz Martyna, 03-04-2020

Niebezpieczne zmiany w ocenie wpływu pestycydów na środowisko Zdjęcie: phanuwatnandee Agencja...

ze świata

Walerowicz Martyna - avatar Walerowicz Martyna, 02-04-2020

Cena za miód z krokusów Jeszcze rzadszy niż wierzbowy, miód...

z Polski

Walerowicz Martyna - avatar Walerowicz Martyna, 01-04-2020

W Stanach przestaje się opłacać produkcja miodu Zdjęcie: freepik. W USA...

ze świata

Walerowicz Martyna - avatar Walerowicz Martyna, 31-03-2020

Niebezpieczny wypadek z pszczołami w USA Zdjęcie: Honey Bears Honey...

ze świata

Walerowicz Martyna - avatar Walerowicz Martyna, 27-03-2020