NEWS:

EBA zaadresowało do Komisji Europejskiej list, w którym wyraziło poważne zaniepokojenie sytuacją na unijnym rynku miodu. Pszczelarze alarmują, że rosnące problemy systemowe oraz decyzje o zwiększeniu importu zagrażają integralności rynku i podkopują zaufanie konsumentów.

Europejskie Stowarzyszenie Pszczelarzy zgłosiło obawy dot. importu miodu do Komisji Europejskiej

EBA zgłasza zastrzeżenia
Fot. Freepik

Prezydent Europejskiego Stowarzyszenia Pszczelarzy (the European Beekeeping Association – EBA), Boštjan Noč, na łamach najnowszego wydania pisma „No Bees, No Life”, wydawanego przez to stowarzyszenie, poinformował, że EBA zaadresowało do Komisji Europejskiej list, w którym wyraziło poważne zaniepokojenie sytuacją na unijnym rynku miodu. Pszczelarze alarmują, że rosnące problemy systemowe oraz decyzje o zwiększeniu importu zagrażają integralności rynku i podkopują zaufanie konsumentów.

Walka na wielu frontach

Pszczelarze mierzą się już z wyzwaniami takimi jak zmiany klimatyczne, rosnące koszty produkcji i zagrożenia ze strony gatunków inwazyjnych. Do tych problemów dochodzi jednak coraz silniejsza konkurencja ze strony importowanego miodu, który często jest niskiej jakości i niewiadomego pochodzenia. Tani miód zalewa europejski rynek, stawiając lokalnych producentów w niezwykle trudnej sytuacji.

Szczególne zaniepokojenie EBA wywołała niedawna decyzja Komisji Europejskiej o zwiększeniu bezcłowego kontyngentu na import miodu z Ukrainy z 6000 do 35 000 ton. Decyzja ta jest rozważana w ramach renegocjacji Deep and Comprehensive Free Trade Area (DCFTA; Pogłębionej i Kompleksowej Strefy Wolnego Handlu). Chociaż EBA docenia wsparcie UE dla Ukrainy w tych trudnych czasach, to podkreśla, że nowa umowa handlowa musi również chronić interesy unijnych rolników, szczególnie tych z wrażliwych sektorów, takich jak pszczelarstwo. Tak znaczący wzrost bezcłowego importu jest jednym z najbardziej istotnych i niepokojących punktów w negocjowanej umowie.

Brak kontroli i luk prawnych to główne problemy

Zwiększanie importu w obecnej sytuacji jest szczególnie ryzykowne ze względu na brak skutecznej kontroli nad tymi produktami. Fałszowanie miodu stało się niestety powszechnym zjawiskiem. Europejskie Stowarzyszenie Pszczelarzy wskazuje na niewystarczające kontrole graniczne, brak identyfikowalności oraz brak ujednoliconych, ogólnounijnych metod weryfikacji autentyczności miodu.

Mimo że Komisja Europejska utworzyła grupę roboczą, tzw. Platformę miodową (Honey Platform) w celu poprawy identyfikowalności i standaryzacji kontroli, to EBA podkreśla, że to dopiero początek. Bez jednolitych metod testowania miodu w całej Unii, wciąż niemożliwe jest uzyskanie spójnych i wiarygodnych wyników.

Apel o wstrzymanie decyzji

Europejskie Stowarzyszenie Pszczelarzy wystosowało pilny apel do decydentów, wzywając do wstrzymania się z poszerzaniem kontyngentów importowych, dopóki nie zostaną wdrożone solidne systemy kontroli.

Zwiększanie importu przed naprawą systemu stawia uczciwych pszczelarzy w jeszcze gorszej sytuacji i podważa wysiłki na rzecz odbudowy zaufania do europejskiego rynku miodu. Jest to problem, który dotyka nie tylko producentów, ale również konsumentów, którzy często płacą za produkt, którego jakość i pochodzenie są niepewne. Czy w obliczu tak poważnych zagrożeń Komisja Europejska weźmie pod uwagę głos europejskich pszczelarzy i najpierw zadba o uszczelnienie systemu, a dopiero potem o liberalizację handlu? Odpowiedź na to pytanie zadecyduje o przyszłości unijnego rynku miodu.

Oprac. Teresa Kobiałka


Źródło:
Noč, B. (2025). EBA raises concerns over increasing honey imports. No Bees, No Life, (15), 17.

 Zamów prenumeratę czasopisma "Pasieka"

ze świata


ze świata