NEWS:

Brak zdjęcia autora artykułu Wydawnictwo Pasieka
Jak donosi pismo „Insect Science”, samotnice z gatunku Osmia excavata (murarka) pełnią funkcję żywych detektorów, których mikrobiom jelitowy precyzyjnie rejestruje kondycję ekologiczną metropolii.

Dzikie pszczoły mogą być sensorami stanu miast

Dzikie pszczoły jako sensory stanu miast
Zdjęcie poglądowe. Fot. Freepik

Badania przeprowadzone przez międzynarodowy zespół naukowców z Xi'an Jiaotong-Liverpool University rzucają zupełnie nowe światło na rolę dzikich pszczół w środowisku zurbanizowanym. Jak donosi pismo „Insect Science”, samotnice z gatunku Osmia excavata (murarka) pełnią funkcję żywych detektorów, których mikrobiom jelitowy precyzyjnie rejestruje kondycję ekologiczną metropolii. Analiza metagenomu tych owadów pozwala na wykrycie zagrożeń, które często pozostają niewidoczne podczas standardowych obserwacji terenowych, takich jak niedobory konkretnych roślin, obecność patogenów czy chemiczne zanieczyszczenia środowiska.

Badania prowadzone w chińskim Suzhou objęły szerokie spektrum analiz, w tym badanie spożytego pyłku, wirusów oraz bakterii zamieszkujących pszczele jelita. Jednym z najbardziej niepokojących odkryć jest fakt, że miejskie zapylacze cierpią na brak zróżnicowanej diety. DNA roślinne wyizolowane z ich przewodów pokarmowych wykazało silne uzależnienie od bardzo wąskiej grupy gatunków, głównie roślin kapustnych oraz platanów, które zazwyczaj nie stanowią pierwszego wyboru przez te owady. Takie ograniczenie menu wynika bezpośrednio ze struktury miejskiej zieleni i pokazuje, że w wielu lokalizacjach murarki po prostu nie mają dostępu do wartościowego pokarmu, co zmusza je do żerowania na roślinności przypadkowej.

Równie istotne wnioski płyną z analizy mikroorganizmów zasiedlających organizmy pszczół. W stabilnych warunkach mikrobiom murarek jest zdominowany przez bakterie z rodzaju Sodalis, które odpowiadają za produkcję enzymów niezbędnych do trawienia twardych osłonek pyłkowych. Naukowcy zauważyli jednak, że w miejscach narażonych na silny stres środowiskowy ten pożyteczny symbiont zostaje wyparty przez bakterie oportunistyczne, co osłabia zdolności odżywcze owadów. Dodatkowo w jelitach pszczół zidentyfikowano aż 173 geny oporności na antybiotyki. Ich obecność, choć na niskim poziomie, jest wyraźnym sygnałem skażenia miejskich ekosystemów pozostałościami farmaceutycznymi lub obecności specyficznych społeczności mikrobowych typowych dla terenów przekształconych przez człowieka.

Badania wykazały także obecność wirusa AmFV (wirus włókienkowy pszczoły miodnej), który jest powszechnym patogenem pszczół miodnych. Jego wykrycie u dzikich murarek sugeruje, że choroby mogą swobodnie przenosić się między gatunkami hodowlanymi a dzikimi podczas wspólnego korzystania z tych samych, często nielicznych w mieście, źródeł nektaru i pyłku. Kluczową rolę w stabilizacji tego skomplikowanego systemu jelitowego odgrywają bakteriofagi, czyli wirusy atakujące bakterie. Ich mniejsza liczebność w połączeniu ze wzrostem liczby wirusów zwierzęcych stanowi pewny marker biologiczny wskazujący na pogarszający się stan środowiska.

Zastosowana metoda sekwencjonowania metagenomicznego daje nadzieję na stworzenie skutecznych systemów wczesnego ostrzegania o degradacji ekosystemów. Dzięki temu, że dzikie pszczoły gromadzą w sobie sygnały stresu ekologicznego, mogą stać się fundamentem dla nowoczesnego planowania urbanistycznego. Wiedza o tym, jak konkretne lokalizacje wpływają na zdrowie zapylaczy, pozwala na lepsze projektowanie miejskich terenów zielonych, które będą realnie wspierać różnorodność biologiczną i zapewniać bezpieczeństwo mikrobiologiczne zarówno owadom, jak i ludziom.

Źródło: www.farmer.pl

 Zamów prenumeratę czasopisma "Pasieka"

ze świata


ze świata