Gdzie królowa chodzi piechotą?
Zastanawialiście się kiedyś, jak wyglądają prywatne sprawy matki pszczelej? Takie bardzo prywatne, jak np. korzystanie z toalety? Niewiele jest informacji na ten temat, a w polskiej literaturze to właściwie wcale i można by go uznać za mało interesujący lub zbyt „prywatny”, ale jednak inne delikatne sprawy królowej, jak chociażby spółkowanie, zdążyliśmy w miarę dobrze zgłębić. Znamy też dietę matki pszczelej, robotnic i trutni. Zajrzeliśmy do „garnków”, zajrzyjmy i… w odwłoki.
Ostrzeżenie: Jeśli tematy związane z wydalaniem Was obrzydzają, szokują itp. lub właśnie jesteście w trakcie spożywania posiłku – przemyślcie odłożenie lektury tego artykułu na inny czas 😉. Tekst miejscami zawiera kolokwialne słownictwo – to efekt zmierzony. Temat jest „na luzie”, więc i czytelnikom tego luzu i dystansu życzymy 😊.
Układ pokarmowy
Układ pokarmowy pszczoły ma dwie funkcje: transport pokarmu do gniazda oraz odżywianie organizmu. Układ pokarmowy pszczoły miodnej można podzielić na 3 części:
1. jelito przednie (składa się z jamy gębowej, gardzieli, przełyku i przedżołądka, czyli wola) – organy te nie wchłaniają składników pokarmowych, a w wolu owady tymczasowo magazynują zdobyty pokarm (nektar);
2. jelito środkowe – to dopiero tutaj zachodzi wchłanianie substancji odżywczych przy udziale enzymów;
3. jelito tylne (składa się z jelita cienkiego i prostego) – tutaj wchłaniana jest tylko woda.
Ciekawostka – wole potrafi się tak rozciągnąć, że pszczoła może w nim zmagazynować nektar o masie równej aż 30% jej ciała!
Tutaj warto wyjaśnić jeszcze jedną rzecz – nektar przeznaczony do produkcji miodu nie trafia do jelita środkowego, wole jest oddzielone od niego specjalnym wentylkiem. Nieprzerobiony nektar zostaje w wolu i nie przepływa dalej (chyba że zajdzie taka potrzeba, bo np. zasoby energetyczne zbieraczki się skończyły). Więcej na ten temat pisze Aneta Strachecka i Martyna Walerowicz w książce pt. Anatomia i fizjologia pszczoły miodnej.
Dieta pszczół robotnic składa się z nektaru (pokarm węglowodanowy) oraz pyłku (pokarm białkowy). Natomiast matka pszczela przez całe swoje życie jest karmiona mleczkiem pszczelim (o czym więcej przeczytacie niżej). Podobnie jak w przypadku innych organizmów, po spożyciu pokarmu i strawieniu części jego składników – pozostałości są wydalane.
Gdzie pszczoły robią kupę?
Pszczoły są bardzo higieniczne i nie wypróżniają się w ulu, lecz wylatują na zewnątrz. Co interesujące – potrafią się wstrzymać przez całą zimę i opróżniają się dopiero z nadejściem pierwszych ciepłych dni (według różnych źródeł przy temp. powyżej 10-12°C). Wtedy dochodzi do tzw. oblotu oczyszczającego. Ślady kału wewnątrz ula, na ramkach, czy nawet na jego ściankach zewnętrznych to oznaki chorobowe rodziny pszczelej i – zapewne o tym pytaniu teraz pomyśleliście – tak, pszczoły mogą mieć biegunkę.
W trakcie sezonu pszczoły wypróżniają się przy okazji lotów po pokarm, a zdarza się, że mogą zrobić kupę… na kwiecie, z którego właśnie zbierają nektar lub pyłek. Normalna pszczela kupa nie ma charakterystycznego zapachu (a jeśli śmierdzi, to znaczy, że coś jest nie tak).
Gdzie matka pszczela chodzi za potrzebą?
Wbrew pozorom to bardzo interesujący temat, a do tej pory niewiele pisano o kupie monarchini pszczelej… Jak wiadomo, młoda królowa wylatuje z ula tylko w celu spotkania z trutniami na tzw. lot godowy. Po zaplemnieniu i szczęśliwym (miejmy nadzieję) powrocie do swojej społeczności pszczelej, na zawsze pozostaje domatorką. Skoro robotnice (a także trutnie) wypróżniają się na zewnątrz, a pszczele architektki „zapomniały” o zaprojektowaniu komnaty przeznaczonej na toaletę, to jak zatem radzi sobie królowa?
Jak zawsze – liczy na swoją świtę. To pszczoły z najbliższego otoczenia matki pszczelej (które karmią ją mleczkiem pszczelim), pozbywają się jej odchodów. W jaki sposób? Bardziej wrażliwe osoby prosimy o przerwanie lektury w tym miejscu.
Otóż… zjadają je!
Dzieje się to niemal natychmiastowo, zapewne, aby ograniczyć rozprzestrzenianie zanieczyszczeń w gnieździe. Warto dodać, że dieta matki pszczelej składa się wyłącznie z mleczka pszczelego (które wydzielane jest przez gruczoły gardzielowe pszczół robotnic), więc nie produkuje ona zbyt wiele odchodów. Robotnice jedzą również kał innych pszczół. Ten niecodzienny wybór posiłku wzmacnia ich układ odpornościowy, a także zapewnia im zdrowe bakterie jelitowe.
PS W niektórych opracowaniach można się spotkać z informacją, że pszczoły wynoszą odchody matki pszczelej poza ul, jednak wydaje się to mało prawdopodobne. Być może w przyszłości naukowcy dokładniej zbadają także ten temat i będzie mogło powstać więcej podobnych artykułów do tego, który właśnie czytacie 😊.
Jak wyglądają odchody matki pszczelej?
Matki pszczele produkują żółtobrązowe odchody przez pierwsze trzy tygodnie życia i zdarza się, że używają ich… do walki ze sobą (w przypadku wygryzienia się królowych równocześnie lub w krótkim odstępie czasu). „Spryskują się” nimi wzajemnie (co ma być – jak się domyślamy – nieprzyjemne i odstraszające konkurentkę oraz sprawiać, że robotnice będą się do niej odnosić niechętnie). Co ciekawe – podobno ten rodzaj kupy ma… kwiatowy zapach! (przynajmniej dla ludzi…). Następnie ich odchody stają się bardziej przejrzyste i zwarte, z „kilkoma ciemnymi kawałkami”. Zapach kału starszych matek podobno jest… zjełczały.
Młode, nieunasienione matki pszczele, które mają więcej niż 24 godziny i mniej niż 2 tygodnie, przy pomocy odchodów odstraszają także nieprzychylne im robotnice (naukowcy nazwali to zachowanie „antagonistycznymi interakcjami z robotnicami”).
Czy pszczoły sikają?
Pszczoły, podobnie jak inne owady, nie mają oddzielnych otworów do wydalania moczu i kału jak ssaki. Substancje odpadowe z układu pokarmowego mieszają się z produktami przemiany azotowej (odpowiednikiem moczu) w końcowej części przewodu pokarmowego i są wydalane jako jedna substancja przez odbyt, który znajduje się na końcu odwłoka (przy czym, jak już wspomniano, woda jest wchłaniana w jelicie tylnym, co też tłumaczy, dlaczego pszczoły nie sikają 😊). Dlatego mówiąc o odchodach pszczół, mamy na myśli mieszaninę niestrawionych resztek pokarmu i produktów przemiany materii z układu wydalniczego.
Czy pszczoły puszczają bąki?
Być może pszczoły mogą puszczać bąki. Ich układ trawienny rozkłada pokarm, co może wytwarzać gazy. Być może, np. zimą, gdy będą trzymać odchody w sobie, będą puszczać bąki.
Mogą jednak nie pierdzieć tak dużo jak ssaki. Nie pobierają powietrza przez usta tak jak my. Pszczoły nie mogą połykać powietrza, ponieważ oddychają przez otwory w ciele (są to tzw. przetchlinki), natomiast odpowiednik płuc u owadów to sieć rurek, czyli tzw. tchawek.
PS Nie zbadano jeszcze, czy bąki pszczół wydają jakieś dźwięki.
Jak często pszczoły robią kupę?
Pszczoły w trakcie sezonu wypróżniają się kilka razy w tygodniu (o ile są ku temu sprzyjające warunki pogodowe, aby mogły wylecieć z ula).
Czy pszczele odchody są szkodliwe?
Pszczele odchody nie są toksyczne dla ludzi i większości innych stworzeń. Odchody z nosemą (nosemoza jest to choroba pszczół, która najczęściej kojarzona jest z biegunką) również nie są dla nas szkodliwe. Odchody zawierające przetrwalniki różnych chorób stanowią zagrożenie dla innych rodzin pszczelich (być może także dla innych owadów, aczkolwiek niewiele jest badań na ten temat) – dlatego tak ważna jest higiena w pasiece i np. odpowiednie usytuowanie lub zabezpieczenie poideł z wodą, aby przelatujące pszczoły nie wypróżniały się do niego.
Z pewnością jednak pszczele odchody są irytujące dla właścicieli samochodów, którzy starają się dbać o karoserię. Jak sobie poradzić z tym g… grubym problemem? Najlepiej doczyścić pojazd rano, kiedy poranna rosa nieco rozpuści te zanieczyszczenia. A wcześniej nie parkować w miejscach wzmożonych lotów pszczół.
Na zakończenie – Yellow Rain
Jeśli wydaje Wam się, że temat kupy jest błahy i nieważny, to pozwólcie, że krótko przytoczę pewną niezwykłą historię.
Jest koniec lat 70. Zakończyła się wojna w Wietnamie. Mieszkańcy Wietnamu i Laosu donoszą o okresowym opadaniu z bezchmurnego nieba lepkiej, żółtej cieczy, która – według relacji świadków – niszczy roślinność i powoduje dolegliwości u ludzi, a nawet prowadzi do śmierci. Hmongowie nazywają to zjawisko „żółtym deszczem”. Pojawiają się kolejne doniesienia o podobnych doświadczeniach Plemiona Khmerów w Kambodży oraz bojowników antyradzieckiego ruchu oporu w Afganistanie.
A potem przychodzi 1981 r. i znów pada „żółty deszcz”. Stany Zjednoczone oskarżają Związek Radziecki o dostarczanie ich sojusznikom w Laosie i Wietnamie mykotoksyny jako broni biologicznej. Radzieccy urzędnicy zaprzeczyli oskarżeniu, a pierwsze dochodzenie ONZ nie przyniosło jednoznacznych wniosków. Jednak analiza próbek domniemanego środka chemicznego przez niezależnych naukowców sugeruje, że mogły to być odchody pszczół miodnych, co prowadzi do konkluzji, iż „żółty deszcz” stanowił efekt masowego wydalania strawionego pyłku przez liczne roje pszczół. Nie zostało to jednak ostatecznie jednoznacznie potwierdzone. Jeśli to prawda, to kupa pszczół narobiła niezłego zamieszania.
Oprac. Teresa Kobiałka
Źródła:
pubmed
reviveabee.com
www.sciencehistory.org
www.britannica.com
Strachecka A., Walerowicz M., Anatomia i fizjologia pszczoły miodnej
