NEWS:

Brak zdjęcia autora artykułu Wydawnictwo Pasieka
Najnowszy raport „Rynek miodu w Polsce i Unii Europejskiej” przynosi słodko-gorzkie wnioski dla krajowych producentów. Choć statystyki wskazują na wyraźny wzrost liczby rodzin pszczelich w całej Wspólnocie, nie przekłada się to na wzrost produkcji miodu.

Paradoks unijnego pszczelarstwa: Więcej rodzin pszczelich, ale produkcja wciąż pod kreską

paradoks unijnego pszczelarstwa
Fot. Freepik

Najnowszy raport „Rynek miodu w Polsce i Unii Europejskiej” przynosi słodko-gorzkie wnioski dla krajowych producentów. Choć statystyki wskazują na wyraźny wzrost zainteresowania prowadzeniem pasiek i systematyczne powiększanie liczby rodzin pszczelich w całej Wspólnocie, nie przekłada się to na wzrost ilości pozyskiwanego miodu. Produkcja pozostaje zakładnikiem kapryśnej pogody, coraz krótszych okresów wegetacji oraz postępującego ubożenia bazy pożytkowej, co sprawia, że zbiory miodów odmianowych stają się nieprzewidywalne i mocno zróżnicowane regionalnie.

Obecnie kraje Unii Europejskiej są w stanie zaspokoić średnio zaledwie 60 procent wewnętrznego zapotrzebowania na produkty pszczele. Ta niska samowystarczalność wynika z nakładania się na siebie pór kwitnienia roślin oraz zaniku bioróżnorodności, co drastycznie zawęża dostępność pożytku dla owadów. Sytuację pogarsza rosnący popyt konsumencki oraz presja kosztowa, która sprawia, że rodzimy miód musi konkurować z tańszymi zamiennikami. Autorzy raportu wskazują, że w tej specyficznej sytuacji import staje się naturalnym uzupełnieniem rynkowych niedoborów, chroniąc mniej zamożnych konsumentów przed gwałtownymi skokami cen, choć jednocześnie budzi zrozumiały opór środowisk pszczelarskich.

Polska zajmuje w tej układance miejsce szczególne, będąc nie tylko jednym z liderów produkcji, ale i ważnym ogniwem w unijnym handlu oraz reeksporcie. Eksperci podkreślają, że rozwój sektora nie powinien być oceniany wyłącznie przez pryzmat ton sprzedanego towaru. Pszczelarstwo to przede wszystkim fundament bezpieczeństwa żywnościowego całego rolnictwa. Bez wydajnego zapylania upraw trudno mówić o stabilności produkcji roślinnej, dlatego wsparcie dla branży powinno mieć charakter szeroki i wielotorowy.

Aby wzmocnić pozycję lokalnych pasiek bez drastycznego ograniczania handlu zagranicznego, konieczne są celowane inwestycje. Raport sugeruje, że kluczem do sukcesu może być dofinansowanie nowoczesnych technologii w pasiekach towarowych oraz wprowadzenie płatności za usługę zapylania (także dla mniejszych, hobbystycznych gospodarstw). Ważnym krokiem byłoby również tworzenie grup producenckich, które zwiększyłyby siłę przebicia pszczelarzy na rynku.

Źródło: www.farmer.pl

 Zamów prenumeratę czasopisma "Pasieka"

ze świata


ze świata