NEWS:

W związku z ciągle rosnącym zapotrzebowaniem na naturalne produkty żywności niektórzy mieszkańcy Aten postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i to w oryginalny sposób: zainstalowali ule na dachach kamienic w centrum miasta.

Pasieka z widokiem na Partenon: przykład pszczelarstwa miejskiego w Atenach

Pszczelarstwo w Atenach
Fot. Freepik

Podczas gdy tradycyjne pasieki zmagają się z wyzwaniami klimatycznymi, w samym sercu greckiej stolicy rozkwita pszczelarstwo miejskie. Nikos Hatzilias udowadnia, że dachy ateńskich kamienic to dobre miejsce na produkcję miodu najwyższej jakości.

Pół tony miodu z siedmiu dachów

Rok 2025 przyniósł imponujące wyniki dla pasiek prowadzonych przez Nikosa Hatziliasa. Opiekując się 30 ulami rozmieszczonymi na dachach siedmiu budynków mieszkalnych w Atenach, pszczelarz zdołał pozyskać aż 500 kg miodu.

Pod jego opieką znajduje się obecnie około 1,2 miliona pszczół. Co ciekawe, każda partia miodu jest traktowana wyjątkowo – produkt jest pakowany i nazywany na cześć konkretnego miejsca pochodzenia, w tym prestiżowej lokalizacji z widokiem na Partenon.

Od eksperymentu do miejskiej pasieki

Wszystko zaczęło się od przypadku i chęci sprawdzenia, jak pszczoły odnajdą się w zurbanizowanej przestrzeni.

– Przywieźliśmy do domu dwa ule, które wymagały dodatkowej troski. Chciałem spróbować, jak wygląda pszczelarstwo miejskie. Zobaczyłem, że pszczołom to pasuje – wspomina Hatzilias.

Dziś pasja ta dzieli się na codzienną opiekę nad owadami i logistyczne wyzwania. Największą trudnością okazuje się... transport. Wnoszenie uli po schodach na wiosnę i znoszenie ich przed zimą często wymaga przechodzenia przez prywatne mieszkania sąsiadów, by dostać się na dachy.

Mimo obaw niektórych mieszkańców o ryzyko użądleń, idea zyskuje coraz więcej zwolenników. Fani „miodu z dachu” podkreślają jego przewagę nad produktami komercyjnymi.


Oprac. Agnieszka Wielińska
Źródło: euronews.com

 Zamów prenumeratę czasopisma "Pasieka"

ze świata


ze świata